Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłata likwidacyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłata likwidacyjna. Pokaż wszystkie posty

Czyżby początek końca polisolokat?

Tak, wiem, że nie było mnie tutaj od kilku miesięcy i pewnie mało kto ten post przeczyta, ale nie byłbym sobą jakbym o tym nie napisał. Mianowicie wygląda na to, że problem polisolokat wreszcie zostanie raz na zawsze rozwiązany i nie tylko dla wybranych, jak to miało miejsce w ostatnich dwóch latach, ale dla każdego, bez wyjątku.


Business Insider podał dzisiaj do wiadomości kilka szczegółów porozumienia jakie zawarła Polska Izba Ubezpieczeń z UOKiK i KNF, które zostanie oficjalnie ogłoszone w najbliższą środę, 21 grudnia, a które ma zredukować opłaty likwidacyjne do poziomu obecnie stosowanego na rynku, czyli okolic 4% wartości portfela.

Nie znamy jeszcze dokładnej wartości prowizji jaką towarzystwa ubezpieczeniowe będą mogły pobrać przy likwidacji polisy, więc na otwieranie korków od szampana jeszcze za wcześnie, ale wygląda na to, że wreszcie każdy zainteresowany będzie mógł się stosunkowo niewielkim kosztem uwolnić od swojej umowy.

Nie bez znaczenia jest też pewnie fakt, że organizacja Przywiązani do polisy od kilku lat walczy z ubezpieczycielami i co ważniejsze informuje o kolejnych wygranych procesach. Przykładowo jeszcze przez kilka dni trwają zapisy do pozwu zbiorowego skierowanego przeciwko Skandii (obecnie Vienna Life), do którego przyłączyło się już ponad 300 osób aktualnie posiadających polisę, a które chcą ją zakończyć po znacznie niższych kosztach niż opłata likwidacyjne zapisana w umowie.

Osobiście czekam na więcej szczegółów i co najważniejsze na dokładną informację od Vienna Life, jeśli opłata likwidacyjna faktycznie wyniesie około 5% to podjęcie decyzji zajmie mi mniej niż 5 sekund ;-).

Ciekawi jesteście pewnie jak wygląda obecnie mój portfel, postaram się jeszcze przed końcem roku o tym poinformować wraz z podsumowaniem ostatnich kilku miesięcy. Rewolucji jednak nie ma, wskaźnik strat zatrzymał się mniej więcej na stałym poziomie, gdyby nie liczyć faktu, że kilka dni temu wypłaciłem większość wolnych środków i znowu zredukowałem wartość portfela do ~14 000 PLN. O tym jednak postaram się napisać bardziej szczegółowo za kilka dni, a w środę mam nadzieję będę mógł dopisać pozytywny epilog do tego posta, na podstawie ustaleń PIU, UOKiK i KNF.

Ostatni bastion padł, Skandia obniży opłaty

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta opublikował dzisiaj bardzo ciekawą informację, która z pewnością ucieszy wielu posiadaczy polis inwestycyjnych, podobnych do tych, którą posiadam osobiście. Mianowicie wreszcie padł ostatni bastion, czyli swoje opłaty likwidacyjne obniża towarzystwo ubezpieczeniowe Skandia, 17. i ostatnie towarzystwo przeciwko któremu UOKiK prowadził swoje postępowanie.

Skandia opierała się najdłużej, ale wygląda na to, że wreszcie przynajmniej część klientów, będzie mogła uwolnić się z więzów polisy inwestycyjnej znacznie niższym kosztem niż wynikałoby to z umowy jaką podpisali. Szczegóły możliwości zakończenia umowy Skandia ma przesłać wszystkim zainteresowanym listownie, wraz z wyliczoną stawką "likwidacyjną". Nastąpi to w ciągu najbliższych 4 miesięcy w formie aneksu do umowy.

Stawka ta nie może być wyższa niż 29% wartości polisy, co niestety i tak jest wartością bardzo dużą, ale i tak wyraźnie mniejszą niż 98% jakie zabierała Skandia np. w trakcie dwóch pierwszych lat umowy w przypadku składek z wpłatami regularnymi. Warto też odnotować, że firma musiała bardzo mocno walczyć o każdy procent, bo jak sami możecie ocenić na poniższej grafice, to właśnie w Skandii opłaty "po obniżkach" nadal są najwyższe. Nie powinno to zresztą dziwić, brakuje mi statystyk, ale z moich obserwacji wynika, że to właśnie Skandia działała i nadal bardzo aktywnie działa na tym rynku.


Opłata likwidacyjna w Skandii w przypadku składek regularnych będzie malała mniej więcej o 1 punkt procentowy rocznie, wszystko zależy od tego na jak długo podpisaliście swoją umowę. Szczegóły można doczytać w decyzji UOKiK, która nawiasem mówiąc ma aż 80 stron.

Wolność nie dla wszystkich

Niestety jak to w życiu bywa, nic nie jest proste, postępowanie UOKiK dotyczyło 36 programów oszczędzania ze składką jednorazową i regularną, a to wcale nie są wszystkie produkty jakie Skandia oferowała swoim klientom podczas wielu lat działalności. Sam niestety jestem tego przykładem i mojego produktu - Spektrum Plus - otwartego w 2008 roku na liście nie ma i na 99% obejdę się smakiem ;-). Pełną listę znajdziecie w wymienionym wyżej dokumencie i na stronach UOKiK.

Tacy jak ja mogą nadal dochodzić swoich praw na drodze postępowania cywilnego (nie odbiera się takiej możliwości również tym, którzy skorzystają z oferty wynegocjowanej przez UOKiK) lub w ramach pozwów zbiorowych, np. tych organizowanych przez takie zrzeszania jak PrzywiązaniDoPolisy.

Teraz można tylko ponarzekać, że szkoda, że tak późno i szkoda, że nie wszyscy załapią się na nowe warunki. Daleko mi do użalania się nad sobą i swoim portfelem, ale pewnie byłbym zdrowszy mogąc się z tego kieratu uwolnić kosztem 2400 PLN, zamiast 6100 PLN, jakie zabrałaby mi Skandia gdybym likwidacji dokonał w dniu dzisiejszym.

Polisy inwestycyjne wreszcie będą uczciwsze

Wygląda na to, że podobnie jak z interchange nie udało się wypracować organizacjom kartowym żadnego sensownego rozwiązania i konieczne było obniżenie tej opłaty na mocy ustawy, tak też podobnie będzie z polisami inwestycyjnymi. MasterCard i Visa mocno przejechały się na swojej grze z regulatorem i tak zamiast jeszcze niedawnych 1,3% prowizji od transakcji, od zeszłego roku pobierają tylko 0,5%, a w tym w roku już tylko 0,3%. Załamania na rynku jakoś z tego powodu nie widać, więc chyba katastroficzne wizje były jednak nieco przesadzone.

Podobnie przed wszelkimi regulacjami wzbraniają się towarzystwa ubezpieczeniowe, które sprzedają polisy inwestycyjne, czyli tzw. unit-linki, łączące ubezpieczenie i inwestowanie w fundusze kapitałowe, których przykładem jest mój blogowy portfel. Pod koniec zeszłego roku posypały się kary nałożone przez UOKiK, a w tym roku wygląda na to, że największe bolączki trapiące te umowy, zostaną uregulowane na mocy ustawy.

Wstępny zarys ustawy został już zaakceptowany przez rząd i niestety został nieco okrojony w stosunku do tego, co sugerował Adam Jasser, szef UOKiK, który chciał aby wszyscy posiadacze polis inwestycyjnych mogli z nich zrezygnować w każdej chwili bez płacenia horrendalnie wysokich kar umownych, tzw. opłaty likwidacyjnej, która w początkowych latach umowy potrafi sięgnąć nawet 100% wpłaconych środków.

Podsumowanie - listopad 2014

Ostatnie podsumowanie zaczynało się przyjemnie, a to sprawiło, że boleść związana z opisywaniem strat nie była tak dokuczliwa, dlatego i tym razem zaczniemy od pozytywów, a te ponownie związane są stricte z samym blogiem. W listopadzie udało się poprawić wynik z października, powstało 9 wpisów, które całkiem chętnie czytaliście, bo blog zanotował też wyraźnie większą liczbę odsłon, 26 000, za co serdecznie dziękuję.

Cieszę się, że przyciągają Was nowe wpisy i mam nadzieje, że przyjemnie się je czyta. Dzisiaj mam znowu sporo do przekazania, znajdzie się nawet mały aspekt szkoleniowy, ale zacznijmy od początku. Portfel w listopadzie zwiększył swoją wartość o nieco ponad 200 PLN, co przy wpłaconej składce w wysokości 319 PLN i pobranej opłacie w wysokości 50,46 PLN i tak sprawia, że był to kolejny stratny miesiąc, ale wygląda to już bardziej na ubijanie dna i jestem dobrej myśli. Mimo wszystko wiele wskazuje na to, że jak za miesiąc podsumuję cały rok, to powinno się okazać, że nieco pieniędzy na blogowym koncie przybyło ;-).

Problem polis inwestycyjnych? Sprzedawcy!

Problem polis inwestycyjnych? Sprzedawcy!
Temat polis inwestycyjnych, takich jak ta której opłacanie opisuje na tym blogu, jest w ostatnich tygodniach bardzo popularny, głównie za sprawą działalności Maćka Samcika i jego redakcyjnej koleżanki, Anny Popiołek. Kilka dni temu pojawił się na ten temat kolejny artykuł, który moim zdaniem uderza w samo sedno tego problemu, czyli sprzedawców polis, którzy zarabiają na nich ogromne prowizje.

O tym, że na sprzedaży polis zarabia się duże pieniądze pisałem już nie jeden raz, pokusa wśród sprzedawców jest tym większa im polisa dłużej trwa i im większa jest wartość rocznej składki, bo to głównie te dwie rzeczy decydują o tym, ile zarobi pośrednik. Stawki są zapewne różne w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego i konkretnego programu "regularnego oszczędzania". Zresztą pisałem o tym już blisko 3 lata temu (ale ten czas leci) we wpisie Dlaczego oni tak usilnie nam to sprzedają? gdzie nawet podałem zakres kwot jakie można zarobić.