Podsumowanie - luty 2015

Czas podsumować sobie najkrótszy miesiąc w tym roku, który wcale nie oznacza, że wydatki były mniejsze ;-). Na konto portfela również wpłynęła kolejna składka w pełnej wysokości, więc w gruncie rzeczy wszystko jest po staremu. Zacznijmy może jednak od ogólników, WIG20 zyskał w lutym kolosalne 2,48%, a zmienność na rynku zamyka się w 65 pkt, zabawne, że akurat w tym czasie odbywał się konkurs Futures Masters, który miał spopularyzować inwestowanie na kontraktach terminowych między innymi na WIG20 ;-). Nieco lepiej wygląda mWIG40, który zyskał 3,6% i kontynuuje bardzo ładny trend wzrostowy rozpoczęty w połowie stycznia, podobnie jak sWIG80, który tylko w lutym zyskał świetne 7,56%. Jednym słowem powoli zaczyna się coś dziać na małych i średnich spółkach i można patrzeć z optymizmem w stronę GPW.

Portfel blogowy też zachowywał się bardzo dobrze, bo jak sami widzicie, spory udział w nim mają fundusze akcji, UNK6 (małe i średnie spółki na GPW) i JPM1 (akcje z giełd europejskich) zyskiwały w lutym (UNK6 - 4,14%, JPM1 - 3,29%) i powiększyłem ich udział w portfelu kosztem UNK8, czyli funduszu obligacji europejskich. W tej chwili stosunek funduszy akcji do obligacji wynosi w portfelu 57% do 43% i oczekuje, że w marcu ta różnica jeszcze się powiększy na korzyść tych pierwszych.


Wzrosty te zaowocowały tym, że praktycznie udało mi się zarobić na kolejną opłatę miesięczną (niecałe 49 PLN) i wyszedłem w lutym na zero, biorąc pod uwagę wpłatę kolejnej składki. Nota bene, w kwietniu będzie miała miejsce indeksacja i składka wzrośnie o 5% z 319,07 PLN do 335,02 PLN. O ile sama idea indeksacji jest bardzo dobra, o tyle nie wiem czy zwiększanie składki w Skandii w czasie gdy chciałbym równocześnie prowadzić portfel IKZE/IKE ma większy sens i nie lepiej te środki wykorzystać tam. Inna sprawa, że te 16 PLN to nie majątek, a mimo wszystko na pewno wymusi na mnie w ciągu roku odłożenie dodatkowych blisko 200 PLN, więc pewnie na propozycję indeksacji przystanę.

Jeśli zaś chodzi o samego bloga, to nie udało mi się napisać tylu wpisów ile chciałem, ale i tak luty był wyraźnie lepszy niż styczeń i gdyby nie fakt, że ma tylko 28, a nie 30 dni, to z powodzeniem przekroczyłbym 6000 unikalnych użytkowników w miesiącu. Ten cel pozostaje jednak na kolejny miesiąc ;-). Cieszę się również, że ankieta pomimo niewielkiego zainteresowania wykazała, że nowy wygląd bloga wam odpowiada.

Z rzeczy bieżących, warto chyba wspomnieć, że można już zakładać "wymarzone konto" z kampanii, która rozpoczęła się w połowie lutego, a o której wspominałem w tym wpisie, ale czy warto to już osobna kwestia. Bank, który stał z tą akcją to RaiffeisenPolbank, który obecnie szuka nowego właściciela  i pewnie chce sobie podreperować wyniki aby drożej się sprzedać. Rzeczone wymarzone konto ma kilka zalet, jest darmowe, ma oprocentowany ROR (od 0,5% do 2,4% w zależności od salda) i darmowe bankomaty, ale za kartę trzeba już zapłacić 3 PLN. Jeśli bardzo zależy wam na lokacie na 3 miesiące na 6% (do 20 000 PLN) to pewnie można się  skusić. Ja jednak nie mam takiego zamiaru.

Aktualizacja: Podobno szykuje się jakaś akcje promocyjna z bonusem za założenie "wymarzonego konta" więc lepiej się jeszcze z tym wstrzymać, bo może oferta będzie znacznie ciekawsza ;-). Bank ma ambitny plan, chce założyć ponad 100 000 nowych rachunków.

Na dzisiaj to wszystko. Życzę wszystkim udanego tygodnia :-).

Niższa marża działa zawsze, stopy procentowe nie

Ostatni raz temat kredytów hipotecznych poruszałem ponad rok temu, przy okazji rozpoczęcia programu Mieszkanie dla Młodych, więc najwyższa pora aby nieco ten temat odświeżyć. Nie ulega wątpliwości, że wszystkim kredytobiorcom, którzy zadłużyli się w PLN od kilkunastu miesięcy sytuacja bardzo sprzyja, stopy procentowe mamy na najniższym poziomie w historii, a wiele wskazuje na to, że nie jest to jeszcze koniec obniżek i w marcu RPP zafunduje nam kolejne cięcie, ku rozpaczy posiadaczy lokat ;-).


To, że średnio co 3 miesiące niemal każdemu z nas rata obniża się o kilka PLN nie powinno jednak uśpić naszej czujności, bo jest to świetny okres również na to, aby powalczyć o niższą marżę odsetkową, czyli procent jaki bank zarabia na naszym kredycie. Daleko nam co prawda do lat przed kryzysem, kiedy to marże potrafiły wynosić nawet poniżej 1%, ale z pewnością nie brakuje takich osób, które zadłużały się przy marży powyżej 2%. Szczególnie jeśli korzystaliście z pomocy w ramach programu Rodzina na swoim, to wasza marża z pewnością mocno przekracza 2%.

Dzisiaj bez większych problemów można w banku wynegocjować marżę na poziomie 1,6% albo i niżej, a nasza pozycja negocjacyjna nie jest wcale gorsza. Po pierwsze po X latach spłacania kredytu, LtV (stosunek długu do wartości mieszkania) jest znacznie korzystniejszy niż w dniu, w którym braliście kredyt (mowa oczywiście o kredytach złotowych), po drugie macie już bardzo długą historię spłacania rat, która jeśli jest nienaganna również będzie działała na waszą korzyść. Wreszcie po trzecie banki szukają zysku, więc większość z nich z otwartymi ramionami przyjmie nowego klienta, któremu przy okazji będzie można wcisnąć konto czy kartę kredytową.

Zanim jednak udacie się do innego banku po refinansowanie, warto odwiedzić swój własny i złożyć wniosek o obniżenie marży, przykładowy formularz opublikowałem kilka lat temu, a dzisiaj go odświeżyłem - znajdziecie go pod tym linkiem. Będzie to zazwyczaj korzystniejsze, bo idąc do nowego banku musicie przechodzić przez całą procedurę, z badaniem zdolności kredytowej włącznie, a bardzo prawdopodobne jest też, że bank wciśnie wam dodatkowe ubezpieczenie lub pobierze prowizję w wysokości kilku tysięcy PLN.

Niższa marża zostaje z nami na stałe, a stopy procentowe będą się zmieniać i nikt nie wie, czy za 3-4 lata, nie powrócą do poziomów znacznie wyższych. Dlatego też moim zdaniem, przy niskich stopach warto nadwyżkę, która nam zostaje z racji niższej raty, odkładać na osobne konto oszczędnościowe jako swego rodzaju poduszkę. Jeśli nie przyda się w przyszłości, gdy rata wzrośnie, to zawsze pozwoli nadpłacić kredyt, po to aby go szybciej spłacić. Nadpłaty to też jeden z argumentów za tym, aby walczyć o niższą marżę w swoim banku, bo refinansowanie w innym oznacza zazwyczaj od 2 do 5 lat karencji lub wysokiej prowizji przy jakiejkolwiek nadpłacie.

Jeśli szukacie argumentów dla banku, aby udowodnić, że konkurencja faktycznie daje mniej, to bardzo fajne zestawienie znajdziecie tutaj. Warto zwrócić uwagę, że niektóre banki oferują marżę nawet na poziomie 1,1%, ale po wczytaniu okazuje się, że to promocja tylko przez pierwszy rok. W praktyce ciężko jest znaleźć coś poniżej 1,6%, choć nie mówię, że nie jest to niemożliwe. Z pewnością warto próbować.

Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jakie korzyści daje nam obniżenie marży w przeliczeniu na złotówki. Jednej odpowiedzi nie ma, bo każdy ma inne zadłużenie, rozłożone na różną długość i przy innej marży, ale przygotowałem arkusz, w którym możecie sami pobawić się i sprawdzić orientacyjnie o ile spadnie rata. Wypełniacie tylko zielone pola, podając kwotę kredytu, liczbę rat, WIBOR i swoją marżę.


Arkusz stworzy orientacyjny harmonogram spłat. Orientacyjny, bo nie bierze on pod uwagę różnicy w liczbie dni w danym miesiącu, ale w dużym przybliżeniu podaje wysokość raty zarówno w kredytach z ratą malejącą jak i równą. Dla przykładu, jeśli wasza marża to 2.5% i uda się wam ją obniżyć o 0.9 p.p. do 1,6%, to przy kredycie na kwotę 250 000 PLN na 25 lat, wysokość raty spadnie o mniej więcej 125 PLN.

Jest chyba o co powalczyć, prawda?

4% od Getinu i 3,5% od Banku Smart

Nie miałem pomysłu na tytuł, a do napisania skłoniło mnie kilka ciekawych informacji, na które dzisiaj natrafiłem i postanowiłem podzielić się nimi w formie wpisu. Zanim jednak przejdę do rzeczy, to może krótka informacja dotycząca mojego portfela. Dokonałem wczoraj konwersji części środków UNK8 (obligacje europejskie) na UNK6 (GPW, małe i średnie spółki) i JPM1 (akcje europejskie), głównie dlatego, że europejskie QE może zakończyć hosse na obligacjach, co widać już nieco po wycenie UNK8, który stracił w ostatnich tygodniach ponad 2%, więc stwierdziłem, że może to być dobry moment na konwersję. Szczegóły transakcji omówię oczywiście w podsumowaniu miesiąca.

Wracając jednak do ciekawostek, jak czytaliście poprzedni wpis (co pewnie nie było łatwe, bo wyszedł dosyć długi) to na samym końcu trafiliście pewnie na wzmiankę o Getin Banku, który nie pozwala zamknąć konta Getin Up w każdej swojej placówce (a przynajmniej tak mi powiedziano w tej najbliżej mnie ;-)). Konto chciałem zamknąć, bo założyłem je głównie dla karty dla kierowców, która po ostatnim spadku cen benzyny już się nie sprawdzała (zwracała nadwyżkę ponad 4,95 PLN/litr, podczas gdy ostatnio tankowałem za 3,96 PLN/litr ;-)).

Okazuje się jednak, że Getin Bank postanowił postąpić całkiem fair wobec swoich dotychczasowych klientów i od stycznia wprowadził nowy regulamin, który przestaje odwoływać się do z góry ustalonej ceny benzyny, a zwyczajnie daje zniżkę 0,4 PLN za każdy zatankowany litr paliwa (maksymalnie 30 litrów, czyli 12 PLN). Zniżka obliczana jest orientacyjnie, na podstawie naszych płatności dokonanych kartą na stacji benzynowej i na podstawie średniej ceny paliwa w danym miesiącu, publikowanej na tej stronie. Dowiedziałem się o tym przypadkowo, logując się dzisiaj na konto, na którym powinno być 0 PLN, a było nieco ponad 7 PLN ;-).

Rzekłbym, że w czasach spadających stawek interchange i krojeniu klientów na każdym kroku, dawanie bonusów starym klientom jest przynajmniej nie w modzie, a już na pewno nie oczekiwałbym tego od Getin Banku, ale wygląda na to, że nieco się myliłem i warto docenić taki gest.

To jeszcze jednak nie wszystko, od połowy stycznia obowiązuje jeszcze jedna promocja i co najważniejsze, również dla starych klientów, czyli oprocentowanie konta oszczędnościowego w Getin Banku podniesione do 4% z gwarancją jego utrzymania aż do końca 2016 roku (!!!).


Tak, bank daje 4% na najbliższe prawie 2 lata i to niezależnie od tego co zrobi RPP w najbliższym czasie, a w marcu zapowiada nam się kolejna obniżka stóp procentowych. Oczywiście nie może być zbyt pięknie, 4% obowiązują tylko dla pierwszych 10 000 PLN na koncie i tylko wtedy gdy aktywnie korzystamy ze swojego ROR, co oznacza przelewanie min. 1000 PLN co miesiąc i wydatki kartą płatniczą na poziomie 300 PLN (co jest też warunkiem aby nie zapłacić za konto i kartę). Powyżej 10 000 PLN oprocentowanie nie jest rewelacyjne, ale i tak całkiem przyzwoite. Po szczegóły odsyłam do regulaminu.


Nie jest to może powód aby zaraz zakładać konto w Getinie, ale jeśli rachunek już tam macie, to warto zajrzeć, bo 4% w dzisiejszych czasach to luksus.

Druga śmieszna historia wiąże się z Smart Bankiem, tydzień temu ten cały czas jeszcze nowy bank na rynku, obniżył oprocentowanie dla starych klientów na koncie Smart Procent do zaledwie 3% (z 3.5%). Wygląda jednak na to, że musiało to spowodować spory odpływ kapitału, bo od jutra warunki dla depozytów trzymanych na koncie Smart Procent będą nawet lepsze niż przed 11 lutego. Bank rozesłał do klientów maila, którego cytuje poniżej, a którego wypatrzyłem na fanpage bloga Droga do Wolności.


Tym samym oprocentowanie nie tylko wraca do poprzednich 3,5% (przynajmniej do 17.03.2015), ale też obowiązuje dla 100 000 PLN, a nie tylko 50 000 PLN jak to miało miejsce wcześniej. Wygląda więc na to, że jeśli chodzi o wojnę na depozyty, to niektóre banki mając jeszcze nieco do zaoferowania i może nie skończy się to wcale tak dla nas kiepsko ;-). Jak chcecie założyć konto w Banku Smart, to możecie to zrobić wypełniając ten wniosek.

To jeszcze nie wszystko, w sieci pojawiła się jakaś śmieszna akcja z ankietą na temat wymarzonego konta, która z założenia jest bez sensu, bo chyba oczywistym jest fakt, że każdy chciałby mieć darmowe konto i kartę, oprocentowany ROR czy darmowe bankomaty. Bank widmo zamierza dodatkowo wszystkim, którzy ankietę wypełnią i założą swój wymarzony ROR, zaoferować lokatę na 6% (3 miesiące, max. 20 000 PLN) i jeśli namówicie do tego jeszcze kilka innych osób, to macie szanse na nagrody rzeczowe. Szczegóły znajdziecie na tej stronie. Niestety nie wiadomo w tej chwili, który to bank stoi za tą akcją i co się stanie, jeśli już w tym banku konto posiadacie ;-).

I mógłbym w zasadzie skończyć na dzisiaj, ale jest jeszcze jedna ciekawostka, do wczoraj za założenie iKonta w BNP Paribas można było zarobić 70 PLN, a od dzisiaj bank licytuje jeszcze wyżej, bo 100 PLN. Warunki są jednak nieco trudniejsze, do końca maja trzeba wydać kartą 1000 PLN.


I tym pozytywnym akcentem mogę zakończyć dzisiejszy wpis ;-). Jestem w małym szoku, że banki nadal potrafią mnie zaskoczyć i to jeszcze in plus. A już myślałem, że taki ze mnie stary wyga i wszystko już widziałem ;-).

Banki zaciskają pętle, już tylko 3 darmowe konta

Obniżka opłaty interchange mocno odbija się na bankach, które straty związane ze spadkiem tej opłaty z ~1.3% jeszcze na początku poprzedniego roku do zaledwie 0,2-0,3% w tym roku i przez to wpływami mniejszymi o kilkaset milionów PLN (300 milinów PLN zamiast 1,5 mld PLN), odbijają sobie na opłatach i prowizjach pobieranych od klientów za prowadzenie konta czy posiadanie karty płatniczej. Wiele z tych podwyżek miało już miejsce, a kolejne będą wprowadzane w kolejnych miesiącach, postanowiłem zatem zebrać wszystko w jednym miejscu, aby łatwiej było Wam zdecydować, które konta zamknąć, bo porządek w portfelu przezornego wyjadacza wisienek, musi być zachowany w tak niesprzyjających czasach, inaczej opłaty mogą w krótkim czasie szybko pożreć zyski jakie osiągnęliście zakładając kolejne konto.


Uwaga: Podane przy niektórych ofertach linki przenoszące do wniosku o założenie konta w danym banku to tzw. linki afiliacyjne, z których autor bloga czerpie korzyści finansowe.

Mamy już tylko 3 całkowicie darmowe konta


W tej chwili ofertą darmowego konta z kartą płatniczą bez żadnych kruczków i gwiazdek mają zaledwie trzy banki. Pierwszy z nich i chyba najlepsza oferta w tej chwili to T-Mobile Usługi Bankowe, czyli dawny Alior Sync. I o ile Alior Bank słynie z krojenia klientów na wszystkim co możliwe, o tyle T-Mobile, które sprawuje piecze nad tym bankowym mariażem, raczej nie będzie nakładał opłat w najbliższym czasie na swoich klientów.

Zalety:
+ Konto, karta i wypłaty ze wszystkich bankomatów za 0 PLN
+ Darmowe rachunki walutowe
+ 10 darmowych szybkich przelewów w miesiącu (Blue Cash)
+ Lokata na 125 dni na 3,8% (max. 50 000 PLN)
+ Promocje dla klientów T-Mobile (3% na ROR gdy przelewamy pensję, 1000 PLN darmowego limitu w koncie, 500 PLN zwrotu za zakupy opłacone telefonem lub 500 PLN za przejście do T-Mobile ze swoim nr telefonu).

Wady:
- Ograniczona liczba placówek bankowych (nie wszystkie salony T-Mobile prowadzą obsługę kasową)



Kolejny darmowy bank to Smart Bank, który miał co prawda wprowadzić prowizję za wypłaty z bankomatów, ale biorąc pod uwagę, że FM Bank szuka inwestora, to raczej chce powiększyć bazę klientów niż powodować ich odpływ. Zaletą Smart Banku jest też niezłe konto oszczędnościowe Smart Procent, które niestety ostatnio obniżyło loty (do 3%), ale dla nowych klientów nadal jest 3,5% (do 50 000 PLN), choć nie wiadomo jak długo (gwarancja do 17.03.2015), bo wiele wskazuje na kolejną obniżkę stóp procentowych przez RPP w marcu.

Zalety:
+ Konto, karta i wypłaty z wszystkich bankomatów za 0 PLN
+ Nowy rachunek w Euro z szybkimi przelewami między rachunkiem w PLN z spreadem na poziomie 0,5%
+ Konto oszczędnościowe Smart Procent - 3,5% (<50 000="" 2="" i="" pln="">50 000 PLN) - do 17.03.2015
+ Konto oszczędnościowe Smart Procent EU - 1% (<10 000="" 0="" euro="" i="">10 000 euro) - do 30.02.2015
+ Darmowe przelewy SEPA i prowadzenie rachunku Smart Konto EU

Wady:
- Brak placówek bankowych
- 5 euro za kartę do konta eurowego, jeśli posiadamy już kartę do konta w PLN



Wreszcie ostatni jeszcze darmowy rachunek to Proste Konto w Meritum Banku, tutaj jednak ryzyko wprowadzenia opłat jest największe, bo Meritum już praktycznie należy do Alior Banku, więc niewykluczone, że oba zaczną działać pod jedną marką, a i oferta Prostego Konta może wzbogacić się o jakieś dodatkowe opłaty.

Zalety:
+ Konto, karta i wypłaty ze wszystkich bankomatów za 0 PLN
+ Lokata na Start - 5% na 2 miesiące do 10 000 PLN
+ Konto oszczędnościowe - 3% bez ograniczeń kwotowych
+ Bardzo dobra aplikacja mobilna

Wady:
- Przechodzi pod skrzydła Alior Banku, a to oznacza prawdopodobne zmiany w ofercie, niestety na gorsze.

Konta, które mogą być darmowe po spełnieniu określonych warunków


Na rynku jest też sporo kont, które mogą być darmowe po spełnieniu określonych warunków. Opłaty najczęściej dotyczą kart płatniczych, na których jak już wiemy, banki zarabiają teraz znacznie mniej niż jeszcze rok temu. Często aby karta była darmowa trzeba wydać od 100 do nawet 500 PLN, co przy posiadaniu 2 czy 3 takich rachunków wcale nie jest takie proste nawet dla aktywnych klientów ;-). Są też niechlubne wyjątki, np. bank BZ WBK, który wprowadził obowiązkową opłatę za kartę w swoim sztandarowym produkcie - Koncie Godnym Polecenia i niestety nie można tej opłaty uniknąć, a wynosi ona 7 PLN za kartę MasterCarda lub 4 PLN gdy posiadamy kartę Visa. Przejdźmy jednak do tych rachunków, które mogą być darmowe.

Poniższą listę uszeregowałem według wielkości kwoty transakcji jakich trzeba dokonać, aby uniknąć opłaty za kartę.

Millenium Bank - Konto 360

Do Millenium Banku nie mam dobrego sentymentu z racji gwiazdek na każdym kroku, za którymi kryją się ukryte opłaty. I tak pomimo, że Konto 360 reklamowane jest jako darmowe, to niestety trzeba spełnić szereg warunków aby tak faktycznie było. Najważniejsze to przynajmniej jedna transakcja kartą (bez limitu kwotowego) i miesięczne wpływy na konto minimum 1000 PLN (nie musi to być pensja, może być przelew z innego banku). W zamian za to mamy darmowe konto, bankomaty na całym świecie i darmowe przelewy.

+ Darmowe przelewy krajowe
+ Lokata mobilna na 3.5% na 3 miesiące do 10 000 PLN dla nowych klientów

- Prowadzenie konta za 0 PLN pod warunkiem wpływów 1000 PLN i transakcji kartą, inaczej 8 PLN
- Bankomaty w Polsce i na świecie za 0 PLN pod warunkiem jak wyżej, inaczej od 1 do 5 PLN
- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem jak wyżej, inaczej 7 PLN


Orange Finanse - konto osobiste

Kolejna oferta telekomu przy współpracy z bankiem, w tym przypadku mBankiem. W mojej opinii znacznie gorsza od tego co oferuje T-Mobile Usługi Bankowe, prowadzenie rachunku jest darmowe, ale za wypłaty z bankomatów zapłacimy 5 PLN, chyba, że dokonamy 5 transakcji bezgotówkowych w miesiącu. Poza tym mamy 4% na koncie oszczędnościowym przez 3 miesiące do 10 000 PLN i moneyback 5% za płatności telefonem, ale trzeba posiadać abonament w sieci Orange. Zwrot to maksymalnie 600 PLN przez pół roku.

+ Konto oszczędnościowe 4% na 3 miesiące do 10 000 PLN
+ Moneyback 5% za płatności telefonem
+ Karta płatnicza za 0 PLN
+ Prowadzenie rachunku 0 PLN

- Darmowe bankomaty pod warunkiem 5 transakcji bezgotówkowych w miesiącu, inaczej 5 PLN.


Inteligo - konto osobiste

Traktowana bardzo po macoszemu marka PKO BP od wielu lat ma praktycznie nieznacznie zmieniane warunki i za tą stabilność warto to konto wyróżnić. Rachunek jest darmowy, zapłacimy tylko za kartę, jeśli nie wydamy w ciągu miesiąca więcej niż 100 PLN przy pomocy karty płatniczej. Opłata to 4 PLN. Dodatkowo możemy za darmo korzystać z bankomatów sieci PKO BP i BZ WBK.

+ Prowadzenie rachunku 0 PLN
+ Bankomaty PKO BP i BZ WBK za 0 PLN, inne 5 PLN od jednej wypłaty

- Karta płatnicza za 0 PLN pod warunkiem transakcji na kwotę 100 PLN, inaczej 4 PLN


mBank - eKonto mobilne

Jeszcze kilka dni temu ten rachunek trafiłby do pierwszej grupy darmowych, ale dla umów zawartych od jutra, czyli 16.02.2015 bank wprowadza warunkową opłatę za kartę w wysokości 4 PLN, pod warunkiem wykonania płatności na 200 PLN. mBank podnosi też tą kwotę dla innych swoich kont, między innymi "stare" eKonto będzie wymagało transakcji na 300 PLN miesięcznie aby uzyskać zwolnienie z opłaty za kartę. Nie zmienia to faktu, że oferta eKonto mobilne jest dosyć atrakcyjna, z oprocentowaniem ROR na poziomie 4% i dostępem do SFI (fundusze) czy darmowego eMaklera.

+ Prowadzenie rachunku 0 PLN
+ Bankomaty Euronet, BZWBK i Planet Cash za 0 PLN
+ Przelewy krajowe 0 PLN
+ Oprocentowaniem rachunku ROR - 4% (do 3000 PLN)
+ SFI i eMakler za 0 PLN
+ Bardzo dobra aplikacja mobilna

- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem transakcji na kwotę 200 PLN, inaczej 4 PLN.




ING Bank Śląski - Konto z Lwem Direct (+ bonus 100 PLN do 16.02.2015)

ING Bank Śląski cieszy się bardzo dobrą estymą wśród swoich klientów i jest przy okazji jednym z największych graczy na rynku. Jeśli zdecydujecie się na ten rachunek jeszcze do jutra (16.02.2015) to możecie dodatkowo uzyskać premię 100 PLN za założenie rachunku i wydanie kartą 1000 PLN do 15.07.2015. Rachunek jest darmowy, tak samo jak wszystkie bankomaty, a bank gwarantuje oprocentowanie 3% na koncie oszczędnościowym przez 4 miesiące od założenia rachunku. Haczyk to opłata za kartę w wysokości 7 PLN jeśli w danym miesiącu nie wydamy 200 PLN płacąc kartą płatniczą.

+ Bonus za założenie konta - 100 PLN
+ Prowadzenie rachunku 0 PLN
+ Konto oszczędnościowe na 3% przez 4 miesiące
+ Wszystkie bankomaty za 0 PLN
+ Przelewy krajowe 0 PLN
+ 15% zniżki na OC/AC w Liberty Direct

- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem transakcji na kwotę 200 PLN, inaczej 7 PLN.



BNP Paribas - iKonto (+ bonus 100 PLN)

BNP Paribas zaistniał w świadomości klientów z powodu tabletów, których nie było, ale które się jednak odnalazły ;-). Teraz zamiast tego oferuje premię w wysokości 70 PLN za założenie konta i wydanie 150 PLN do 9 marca. Od 17 lutego ruszyła nowa promocja, można otrzymać 100 PLN za założenie konta, ale do końca marca trzeba wydać kartą 1000 PLN. Dodatkowo do połowy czerwca można otrzymywać zwrot w wysokości 3% za zakupy opłacone kartą za pośrednictwem usługi PayU, trzeba tylko zapewnić co miesiąc wpływy wysokości 1000 PLN i wydać 200 PLN kartą, która inaczej kosztuje 6 PLN. Moneyback to maksymalnie 50 PLN co miesiąc.

+ Bonus 70 PLN za założenie konta (do 16.02.2015)
+ Bonus 100 PLN za założenie konta (od 17.02)
+ 3% moneyback za transakcje internetowe PayU
+ Darmowe przelewy krajowe
+ 4 darmowe wypłaty z bankomatów w miesiącu

- Darmowe konto pod warunkiem wpływów w wysokości 1000 PLN, inaczej 9 PLN
- Darmowa karta pod warunkiem transakcji na kwotę 200 PLN, inaczej 6 PLN



Deutsche Bank - konto dBnet

Kolejny rachunek, który swego czasu cieszył się sporą popularnością z racji niezłego konta oszczędnościowego, obecnie oferta Deutsche Banku jest słaba, oferując tylko 2,5% i to tylko do kwoty 10 000 PLN. Konto jest darmowe, płacimy tylko za kartę (5 PLN) jeśli nie wydamy nią w ciągu miesiąca przynajmniej 200 PLN.

+ Prowadzenie rachunku 0 PLN
+ Darmowe bankomaty na całym świecie za 0 PLN
+ Przelewy krajowe 0 PLN

- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem transakcji na kwotę 200 PLN, inaczej 5 PLN.



Eurobank - konto online

Eurobank to jeden z tych banków, który cieszył się znacznie większą popularnością dobre 5 lat temu, gdy oferował niezłe konto oszczędnościowe z codziennym naliczaniem odsetek, co pozwalało unikać podatku Belki, a jako, że każdy mógł tych rachunków posiadać 15, to można tam było na niezłym procencie ulokować spore środki. Teraz bardziej reklamuje swoje kredyty i raczej nie szuka już depozytów, bo oprocentowanie nie należy do atrakcyjnego. Rachunek konto online może być jednak bezpłatny, dlatego zgodnie z uwagami w komentarzach, dodaję go do zestawienia.

+ Darmowe bankomaty w całej Polsce
+ Darmowe przelewy krajowe
+ Oprocentowanie ROR na poziomie 0,75% niezależnie od salda
+ Moneyback 5% za wydatki na sport, rozrywkę i rekreację

- Prowadzenie rachunku 0 PLN pod warunkiem wpływów min. 1500 PLN lub salda oszczędności 15 000 PLN lub kredyt konsumpcyjny na kwotę min. 1500 PLN lub karta kredytowa z limitem min. 500 PLN i 3 transakcje w ciągu miesiąca przy jej pomocy, inaczej za konto zapłacimy aż 9 PLN.
- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem transakcji na kwotę min. 200 PLN w danym miesiącu, inaczej 3,45 PLN (Visa) lub 3,95 PLN (MasterCard).


BGŻ - Konto nr 1
  
Kiedyś popularne konto ze względu na premię 1% za przelewanie pensji, obecnie pozostało po tej promocji już tylko wspomnienie, a biorąc pod uwagę inne warunki, trudno znaleźć powód aby posiadać w BGŻ konto osobiste, podczas gdy jest wiele lepszych rachunków.

+ Prowadzenie rachunku 0 PLN
+ Wszystkie bankomaty za 0 PLN
+ Przelewy krajowe 0 PLN

- Karta płatnicza 0 PLN gdy wiek posiadacza poniżej 26 lat lub gdy wykona płatności na łączną kwotę minimum 300 PLN


PKO BP - Konto za zero

Największy polski bank, jednocześnie w mojej opinii ten najbardziej golący klientów ;-) Darmowy w ofercie jest tylko jeden rachunek - Konto za zero (zmiana rodzaju rachunku to koszt 50 PLN...). PKO BP chyba jako jeden z nielicznych pobiera opłatę np. za dostęp do konta przez internet (w niektórych taryfach), ale mimo wszystko potrafi też wyznaczać standardy, jak choćby w przypadku IKO, które obecnie przekształca się w BLIKa.

+ Darmowe bankomaty PKO BP
+ Największa sieć placówek w Polsce

- Prowadzenie rachunku 0 PLN, pod warunkiem posiadania karty płatniczej i wydania 300 PLN, inaczej 6,9 PLN
- Karta płatnicza za 0 PLN pod warunkiem wydania 300 PLN, inaczej 3,9 PLN jeśli wydamy ponad 100 PLN, a mniej niż 300 PLN lub 6,9 PLN jeśli wydamy mniej niż 100 PLN


Credit Agricole - Konto prosto oszczędzające plus

Rankingowy rekordzista, aby faktycznie konto było darmowe, trzeba nie tylko zapewnić wpływy w wysokości 1500 PLN, ale też wydać przynajmniej 500 PLN przy pomocy karty płatniczej. Rachunek warto było założyć w czasie promocji, w której przez 1,5 roku można było otrzymać od banku nawet 1000 PLN premii, teraz nie ma to większego sensu.

+ Darmowy rachunek eurowy z darmową kartą płatniczą
+ Przelewy krajowe 0 PLN
+ Wszystkie bankomaty za 0 PLN

- Prowadzenie rachunku 0 PLN, pod warunkiem wpływów 1500 PLN, inaczej 8 PLN
- Karta płatnicza 0 PLN pod warunkiem transakcji na 500 PLN, inaczej 6 PLN


Można by tu jeszcze dorzucić oferty Toyota Banku czy VW Banku, ale nie wyróżniają się one niczym szczególnym w przypadku tych darmowych rachunków. Pominąłem też rachunki Getin Banku, który z jednej strony zachęca promocjami i moneybackiem, ale z drugiej jak ostatnio chciałem zamknąć konto otwarte przez internet, to z placówki odesłano mnie z kwitkiem... pomimo, że to konto Getin UP w Getin Banku, a nie w Getin Online. Śmieszne i zarazem denerwujące, dlatego Getin trafia na czarną listę ;-).

Jeśli uważacie, że jakiejś oferty brakuje to warto podzielić się taką informacją w komentarzach, w razie potrzeby wpis może zostać uzupełniony.

Usprawniamy własną firmę

Wpis sponsorowany

W czasach tak szybkiego rozwoju Internetu, wszelkich urządzeń mobilnych i aplikacji szukamy wielu rozwiązań, które pozwolą nam usprawnić codzienne działania. Ze swoim telefonem możemy już obecnie biegać, gotować, czy podróżować. Również w sprawach finansów technologia okazuje się pomocna i chociażby dzięki temu zarządzanie majątkiem firmy może okazać się dużo prostsze niż początkowo mogłoby się wydawać.

Codzienne prowadzenie własnej działalności wiąże się z wieloma obowiązkami. Musimy mieć kontrolę na wszelkimi fakturami, różnymi dokumentami, zadaniami wykonywanymi przez pracowników. Właśnie w takich sytuacjach kluczowa może okazać się pomoc ze strony technologii. Cumulus Technology Systems to firma, która oferuje przedsiębiorcom specjalną e-usługę – AssetMan, która wspomaga zarządzanie majątkiem firmy.


E-usługa dostarcza użytkownikom zintegrowany system, który wpiera przedsiębiorstwo w codziennej działalności biznesowej. Użytkownik dostaje możliwość pełnego zarządzania własnym majątkiem oraz wszelkie informacje o jego elementach. Może mieć wpływ na wyniki i pracę zespołów odpowiedzialnych za prawidłowe utrzymanie aktyw, stale otrzymywać najświeższe statystyki i raporty oraz dostosować interfejs do własnych biznesowych potrzeb.


AssetMan to dziewięć proponowanych modułów. Pierwszym z proponowanych elementów jest moduł zarządzania majątkiem, który kompletuje informacje związane z obiektami stanowiącymi majątek firmy. Kolejnym z proponowanych elementem AssetMan'a jest chociażby moduł predykcji awarii, którego zadaniem jest obsługa zgłoszeń rejestrowanych przez klientów i dotyczących zarejestrowanych w systemie zasobów. Do wprowadzania budżetu związanego z zarządzaniem majątkiem służy moduł finanse. Użytkownicy samodzielnie określą jego części składowe i zewidencjują parametry.

AssetMan to idealny przykład pokazujący, że również dla przedsiębiorstw nadchodzą nowe czasy. Codzienne zarządzanie majątkiem firmy nie musi już odstraszać. Więcej informacji znajdziecie Państwo na stronie internetowej www.assetman.pl.


Projekt był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka - Dotacje na Innowacje.

Kwota wolna od podatku powinna być wyższa

Daleko mi od mieszania się w polityczne wątki. tematy zastępcze i inne tego typu zaczepki, ale człowiek czasami aż się gotuje, gdy widzi, że największe polskie portale krzyczą z pierwszych stron o sukcesie "konwencji antyprzemocowej" i rozkładają ją na czynniki pierwsze, a po cichu, gdzieś niżej małą czcionką informują, że Sejm odrzucił dzisiaj projekt podniesienia kwoty wolnej od podatku, która każdemu pracującemu obywatelowi pozwoliłaby zaoszczędzić około 600 PLN w ciągu roku.

Podatki... (źródło: valuewalk)

Czym jest kwota wolna od podatku?


Zacznijmy jednak od początku, czyli od wytłumaczenia czym jest kwota wolna od podatku. W skrócie jest to kwota, którą możemy zarobić i nie płacić od niej podatku dochodowego (kwota zarobków zwolniona z podatku). Obowiązuje ona każdego, w przypadku umów o pracę jest dyskontowana przy comiesięcznych rozliczeniach z pracownikami, a w przypadku osób pracujących na zlecenie/dzieło podatek pobrany za kwotę wolną od podatku jest zwracany przy rozliczeniu rocznym (18% z 3091 PLN = 556 PLN).

W Polsce kwota wolna od podatku wynosi 3091 PLN i jest zamrożona od 2009 roku, wcześniej co roku była waloryzowana przynajmniej o wskaźnik inflacji, a co więcej rząd zapowiada, że nie zamierza jej odmrozić przynajmniej do 2017 roku, co w gruncie rzeczy jest zwiększeniem opodatkowania, ale o tym za chwilę.

Kwota wolna od podatku w innych krajach


A jak to wygląda w innych krajach? Lepiej sobie usiądźcie, bo można się zdziwić, poniżej lista kilku europejskich krajów i kwoty wolne od podatku jakie w nich obowiązują (w przeliczeniu na złotówki).

Irlandia - 6900 PLN
Holandia - 8800 PLN
Włochy - 20 000 PLN
Francja - 25 000 PLN
Niemcy - 30 000 PLN
Belgia - 36 000 PLN
Austria - 45 000 PLN
Anglia - 50 000 PLN
Hiszpania - 75 000 PLN.
Cypr - 82 000 PLN

Różnice są bardzo duże, od nieco ponad 2 razy więcej niż w Polsce, do nawet 25 razy więcej. Oznacza, to mniej więcej tyle, że w Francji jak zarobisz mniej niż 25 000 PLN to nie zapłacisz żadnego podatku, w Polsce oznaczałoby to, że wszyscy zarabiający najniższą krajową nie musieliby płacić podatku dochodowego, a ich pensja wzrosłaby o około 400 PLN miesięcznie.

Ile miała wynosić nowa kwota wolna od podatku?


Dzisiaj w Sejmie pod głosowanie poddany był projekt Twojego Ruchu, który zakładał zwiększenie kwoty wolnej od podatku z 3091 PLN do nieco ponad 6200 PLN, czyli tzw. minimum egzystencjalnego. Jest to nic innego jak przemnożona przez 12 kwota miesięcznego dochodu, który określany jest jako minimum, które trzeba mieć aby przeżyć. Jak możecie sobie łatwo policzyć to nieco ponad 500 PLN. Projekt wydaje się ze wszech miar racjonalny, bo czemu ktoś kto zarabia tyle, że nawet nie jest w stanie z tego sam siebie utrzymać, ma jeszcze być obciążany podatkami, które wracają do niego w postaci różnego rodzaju zasiłków, przy okazji generując dodatkowe koszty związane z obsługą i biurokracją.

Koalicja rządząca większością głosów odrzuciła projekt, głównie dlatego, że oznaczałoby to w tym roku wpływy z podatku dochodowego mniejsze o niecałe 14 mld PLN, czyli 1/3 tego co założono w wpływach do budżetu. Pozostaje jeszcze pytanie, czy ktoś policzył, że 23% z tej kwoty wróciłoby prawdopodobnie w postaci podatku VAT, zwiększyłaby się konsumpcja, która napędza wzrost gospodarczy, mniej osób zgłosiłoby się po zasiłki itd. Niestety w Polsce nikt nie myśli poza następną kadencję...

Tym samym już 7. rok z rzędu kwota wolna od podatku pozostaje niezmieniona, co przy wzroście płac i inflacji, sprawia, że efektywnie zapłacimy wyższe podatki oddając większą część zarobionych pieniędzy. O to jednak nikt nie będzie walczył na ulicach, bo przeciętny Kowalski niestety prawdopodobnie nie wie nawet, że coś takiego jak kwota wolna od podatku istnieje, dlatego przy okazji dzisiejszego głosowania trzeba wystawić czerwoną kartkę rządzącym.

Podsumowanie - styczeń 2015

Zgodnie z zapowiedzią, od 1 lutego blog diametralnie zmienił swój wygląd. Moim zdaniem wygląda teraz nowocześniej i lepiej się go czyta, aczkolwiek mogę być w tej opinii odosobniony, bo póki co nie zebrałem zbyt wielu komentarzy na ten temat :-). Spędziłem nad wyborem i dopasowaniem szablonu sporo czasu, przeglądając po drodze kilkaset szablonów i będę z pewnością tego wyboru bronił, ale czy się sprawdzi będzie można stwierdzić najwcześniej za miesiąc. Po prawej znajdziecie ankietę gdzie możecie sami ocenić jak wam się podoba nowy szablon, do czego zachęcam.

Wróćmy jednak do głównego tematu, czyli podsumowania miesiąca. Styczeń 2015 uznaje jako bardzo udany, kto wie czy nie jest to najlepszy miesiąc od dłuższego czasu zarówno dla bloga, jak i dla blogowego portfela. Jak możecie się dowiedzieć z nowej zakładki Współpraca, w styczniu bloga odwiedziło blisko 5000 unikalnych użytkowników, co uważam za świetny wynik przy zaledwie 8 wpisach.

W styczniu też wcieliłem w życie swój plan, wypłaciłem wolne środki z rachunku polisy w wysokości 5000 PLN i mam nadzieje, że będzie to miły początek nowej akcji edukacyjnej. Co więcej, wcale nie wyszło to na złe mojemu portfelowi, który zyskał 600 PLN netto, czyli nie wliczając kolejnej miesięcznej składki. Strata procentowa co prawda się pogorszyła w związku z wypłatą środków, ale przestałem na to zwracać uwagę.

W styczniu portfel rósł szeroką ławą, zyskiwały spółki europejskie (szczególnie po ogłoszeniu przez EBC programu skupu obligacji państw strefy euro), straty odrobił TEMP7, głównie dzięki mocy USD w stosunku do PLN, a dobrze zachowywały się także małe spółki i fundusze obligacji, choć obawiam się, że dla tych ostatnich może to być już końcówka hossy. W sumie jak już mówiłem, portfel zarobił około 3%, więc trudno narzekać.


1 lutego dokonałem jednej zmiany, przeprowadziłem konwersję funduszu TEMP7 (frontier markets) na jednostki JPM1 i UNK6. Nadal wierzę w scenariusz hossy w Europie napędzanej tanim pieniądzem i stąd zwiększenie pozycji w JPM1. Liczę też na naszą GPW i w szczególności małe spółki, które pomimo słabości WIG20, zdają się zachowywać nieco lepiej niż jeszcze w grudniu. Nieśmiało spoglądam też w stronę surowców, ropa zaczyna pokazywać pierwsze oznaki wyczerpania trendu spadkowego, złoto rośnie już od listopada 2014, a podwyżki stóp w USA się oddalają, co nie wróży kolejnego umocnienia dolara. Póki co jednak tylko obserwuje rynek, bo jakby nie patrzeć, przez ostatni rok UNK2 dało zarobić blisko 8,5%, a UNK8 blisko 24%, jakbym o tym wiedział wcześniej, to nie bawiłbym się w QUE2 przez cały 2014 rok...

Tym samym, rok rozpoczyna się bardzo pozytywnie i mam nadzieje, że jest to dobry prognostyk na pozostałe miesiące. Kto wie, może kiedyś jeszcze wyjdę z tym portfelem na prostą ;-). Tym pozytywnym akcentem kończymy na dzisiaj.