Podsumowanie miesiąca - maj i czerwiec 2016

Nie chce skłamać, ale to chyba pierwszy raz jak nie pojawiło się podsumowanie miesiąca, nad czym mocno ubolewam. Tym bardziej, że wcale nie wynika to z faktu zniechęcenia związanego z wynikami portfela, który w ostatnich tygodniach radzi sobie bardzo dobrze, a raczej z ogólnego zmęczenia i wyjazdów służbowych.

W tej chwili mogę natomiast cieszyć się wreszcie pierwszym od ponad 2 lat dwutygodniowym urlopem, który pozwolił wreszcie nieco odpocząć od monotonii codziennego rytuału praca/dom/spanie ;-). Znalazł się nawet czas aby wreszcie napisać coś na blogu, a jest o czym, bo dzieje się nie tylko w Polsce ale i na całym świecie.

Generalnie maj i czerwiec nie były najlepszymi miesiącami na rynkach finansowych. Miałem okazję przebywać w Londynie w czasie referendum na temat wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i szczerze powiedziawszy wynikami byłem nie mniej zaskoczony niż tamtejsze media. Jeszcze w wieczorze wyborczym po referendum wszyscy obstawiali pozostanie we wspólnocie, podobne nastroje panowały na ulicach, owszem było widać plakaty namawiające zarówno do wyjścia jak i pozostanie w UE, ale to i tak było nic w porównaniu do tego co dzieje się z naszymi ulicami w trakcie kampanii parlamentarnych czy prezydenckich ;-).

Stało się jednak jak się stało i teraz trzeba tę żabę przełknąć. Proces wyjścia UK z UE nie będzie zrealizowany w ciągu jednego dnia, czeka nas jeszcze długa droga, która niestety wzmacnia tylko niepewność, a tej rynki nie lubią. To zresztą jedna z głównych przyczyn wzrostów mojego portfela, co doskonale pokazują dwie poniższe grafiki.

Pierwsza pochodzi z początku czerwca 2016, trochę zaspałem dlatego wpłata kolejnej składki za czerwiec widoczna jest jako gotówka w portfelu, stan portfela na koniec maja powinien być niższy o te 351,78 PLN. W maju całkiem nieźle radziły sobie jeszcze europejskie akcje (HSBC2) i złoto (ML5), akcje polskich małych i średnich spółek raczej cały czas są w trendzie bocznym, a QUE2 nie rości większych nadziei na wzrosty, stąd decyzja o zmniejszeniu pozycji w maju była całkiem słuszna.

Maj 2016
W czerwcu z powodu Brexitu wszystkie indeksy dostały mocno po łapach, fundusz HSBC2 spadł o kilka procent, podobnie JPM1 oraz NB4/UNK6 skupiające polskie MiSie. Stała się jednak rzecz znacznie bardziej istotna z punktu widzenia portfela, notowania złota dosłownie wystrzeliły z poziomu nieco ponad 1200 USD na początku czerwca, do ponad 1350 USD za uncję na początku lipca. Ta zasada zawsze działa, gdy rośnie niepewność, rośnie też cena złota, a za tym wycena spółek, które na tym kruszcu zarabiają. Notowaniom ML5 pomogła też słabnąca złotówka, a także osłabiający się dolar, bo mówi się, że Brexit może opóźnić podnoszenie stóp procentowych w USA. Całkiem dobre 15% zyskał też fundusz surowcowy ML6.

Czerwiec 2016
To wszystko złożyło się na bardzo dobry wynik portfela, który netto (nie wliczając w to wpłaconych w tym czasie składek) od początku roku wzrósł o niemal 1660 PLN, czyli o nieco ponad 10%. Niezły wynik jak na pół roku ;-). Dzisiaj, zaledwie po tygodniu od momentu wykonania powyższego obrazka, portfel wart jest praktycznie o 1000 PLN więcej, bo doszła kolejna składka w wysokości 351,78 PLN, a ML5 nadal dynamicznie rośnie, naśladując ruch złota, które dobija powoli do bariery 1370 USD za uncję.

Pytanie co dalej? W tej chwili nie planuję żadnych drastycznych ruchów, ML5 jest już trochę za wysoko, aby dopłacać do niego kolejne środki, w szczycie gorączki złota, gdy uncja dobijała do 1900 USD, fundusz był wyceniany na nieco ponad 200 PLN za jednostkę, więc pole do wzrostów nadal jest, ale trudno powiedzieć czy będą one tak duże jak do tej pory, przez ostatnie pół roku ML5 dał zarobić w PLN praktycznie 100%.

Kusi ponownie powiększenie pozycji w QUE2, brexitowe zawirowania zbiły indeks poniżej 1700 pkt, ale tylko na chwilę i wiele wskazuje na to, że być może ocieramy się właśnie o dno. Z drugiej strony nigdy nie wiadomo, kiedy partia rządząca wypali z kolejną "dobrą zmianą", jak chociażby weekendowa zapowiedź likwidacji OFE, której należy się przynajmniej osobny wpis. Z jednej strony demontaż OFE nie musi oznaczać spadków na GPW, bo polskie akcje nie będą sprzedawane, ale w praktyce za mało jeszcze wiemy na temat planów ministra Morawieckiego aby jednoznacznie je ocenić, a to zwiększą niepewność, o której pisałem kilka akapitów wyżej...

Otwarta pozostaje też kwestia zmniejszania pozycji w portfelu Skandi na korzyść IKE/IKZE, bo szczerze powiedziawszy wcale nie mam w tej chwili pewności, że za kilka lat rząd nie zasili tymi pieniędzmi mojego wirtualnego konta w ZUSie (czytaj wyda je na bieżące potrzeby). Mamy ciekawe czasy, ale wydaje mi się, że w przypadku oszczędzania znacznie lepiej jest, gdy czasy są spokojne i nudne...
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz