Problem polis inwestycyjnych? Sprzedawcy!

Temat polis inwestycyjnych, takich jak ta której opłacanie opisuje na tym blogu, jest w ostatnich tygodniach bardzo popularny, głównie za sprawą działalności Maćka Samcika i jego redakcyjnej koleżanki, Anny Popiołek. Kilka dni temu pojawił się na ten temat kolejny artykuł, który moim zdaniem uderza w samo sedno tego problemu, czyli sprzedawców polis, którzy zarabiają na nich ogromne prowizje.

O tym, że na sprzedaży polis zarabia się duże pieniądze pisałem już nie jeden raz, pokusa wśród sprzedawców jest tym większa im polisa dłużej trwa i im większa jest wartość rocznej składki, bo to głównie te dwie rzeczy decydują o tym, ile zarobi pośrednik. Stawki są zapewne różne w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego i konkretnego programu "regularnego oszczędzania". Zresztą pisałem o tym już blisko 3 lata temu (ale ten czas leci) we wpisie Dlaczego oni tak usilnie nam to sprzedają? gdzie nawet podałem zakres kwot jakie można zarobić.



Przy takiej umowie jak moja, na 30 lat, pośrednik dostał około 70% pierwszej rocznej składki. Nic dziwnego, że namawiali do jak najdłuższego okresu, bo to też ma wpływ na prowizję, a 0% opłata wstępna była już od 25 lat. Namawiali też do wpłaty pierwszej rocznej składki w całości i też mieli w tym interes, bo wpłata miesięczna, oznaczałaby, że również prowizja będzie wypłacana w ratach. Jeśli teraz policzymy sobie, 70% od składki rocznej 3000 PLN, to mamy 2100 PLN, niezła sumka jak za zdobycie jednego podpisu nie? ;-) Ostatecznie oczywiście ten człowieczek na samym dole nie otrzymuje wszystkiego, bo w tej całej zabawie chodzi o budowanie piramidy, ale to też już opisywałem na blogu i nie będę się w to zagłębiał.

I teraz powiedzcie mi, jak tu podejść obojętnie do tego, gdy możesz stosunkowo szybko, w kilka godzin, zarobić średnią krajową. To jest patologia i nie ma co do tego chyba żadnych wątpliwości. Tak wynagradzany pracownik nie będzie obiektywny i nie będzie nastawiony na to, aby pomóc nam zarabiać, ale na to aby zgarnąć największą możliwą prowizje. Dlatego postulat w artykule wspominanym wcześniej jest bardzo słuszny, trzeba zmienić formę wynagradzania, bo ona niczemu nie służy. Tylko żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie chce się wyłamać, bo wtedy straciłoby swoich sprzedawców, a co za tym idzie i strumień świeżych przychodów. Patowa sytuacja, na którą obecnie chyba nie ma dobrej recepty.

Widać jednak małe zmiany, Skandia wprowadziła funkcję, która wylicza w systemie aktualną wartość wykupu dla naszej polisy, dla mnie to nieco ponad 6600 PLN na dzień dzisiejszy. Stan portfela widzicie po prawej stronie, różnice pewnie każdy jest w stanie policzyć ;-).

Może coś zmienią szykowane grupowe pozwy, o których już wspominałem. Na stronie PrzywiązaniDoPolisy.pl można się dopisać do pozwu przeciwko konkretnemu ubezpieczycielowi, nawet jeśli jeszcze nie zerwaliśmy umowy. Docelowo powinno to pozwolić na obniżenie opłaty likwidacyjnej w naszych umowach, ale droga ku temu na pewno nie będzie prosta i szybka. Na stronie jest tez audycja z TokFM, gdzie Panie z kancelarii adwokackiej, objaśniają o co tak naprawdę walczą dla swoich klientów.

Cel jest szczytny, ale na pewno nie łatwy do osiągnięcia. Zastanawiałem się przez długi czas czy przyłączyć się do tej inicjatywy, ale ostatecznie porzuciłem ten pomysł. Mogę oczywiście napisać, że kłóci się to z moją moralnością, bo dobrze wiedziałem na co się decyduje i znałem wcześniej opłaty likwidacyjne, ale tak naprawdę nie mam za bardzo o co walczyć, za 4 miesiące kończę obowiązkowe wpłaty, do tego czasu na rachunku będę miał około 16600 PLN, których nie będę miał sposobności dotknąć przez najbliższe z grubsza 25 lat i w gruncie rzeczy to nie jest chyba takie złe, przynajmniej obecnie, gdy tych pieniędzy po prostu nie potrzebuje.

Reszta składki będzie wolna od zobowiązań w stosunku do Skandii, a lekcja wyniesiona z tej umowy, będzie świetną lekcją na całe życie, ciesze się, że zakończę ją już niedługo, grubo przed 30-stką ;-).

Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

4 komentarze:

  1. Póki towarzystwom będzię się opłacać płacić tak wysokie prowizje sprzedawcom puty z tego nie zrezygnują (dobrowolnie).

    OdpowiedzUsuń
  2. Znajdzcie sobie Doradcę a nie sprzedawcę. Mój pomógł mi pomnożyc kapitał od 2005r.ponad 3 krotnie. Życze udanych inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie w Skandii jest ta funkcja, " która wylicza w systemie aktualną wartość wykupu dla naszej polisy"? Nie mogę jej zaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakładce Szczegóły umowy, jest pole: Wysokość Świadczenia Wykupu i można kliknąć Wylicz, po chwili pojawia się kwota :)

      Usuń