Podsumowanie - maj 2014

To podsumowanie piszę już od prawie 2 tygodni i jestem strasznie zły na siebie, że ciągle coś wyskakuje ważniejszego od bloga, albo zwyczajnie nie mam już siły i ochoty pod koniec dnia, napisać tutaj kilka słów. Dlatego też tym razem będzie nieco krócej, maj na giełdzie był raczej neutralny, miotaliśmy się na WIG20 w przedziale 100 pkt przez pierwsze 20 dni, aby na koniec wybić do góry opór, szybko pod niego wrócić i dopiero na początku czerwca go przebić. Obecnie jesteśmy niemal idealnie na 2500 pkt, ale trudno powiedzieć, co będzie dalej, bo rozgrzane do czerwoności indeksy krajów rozwiniętych, mogą w każdej chwili skorygować swoje rekordy wszechczasów.

W międzyczasie uciekł mi świetny rajd na akcjach tureckich czy indyjskich, gdzie w Skandii były fundusze, zarabiające przez ostatnie 3 miesiące nawet po 30% jak ML3 czy HSBC4. Ja uparcie siedzę w QUE2 i mam wrażenie, że od kilku miesięcy portfel stoi w miejscu i to pomimo kolejnych wpłat na rachunek. Widać to na screenie z przełomy maja/czerwca, który obecnie wygląda już nieco lepiej, ale nadal fatalnie.  Nie chce jednak znowu narzekać, bo ostatnio tego tutaj sporo i nie ma sensu dokładać do pieca.


Zobaczymy co będzie dalej, póki co nie zmieniam swojej strategii i nadal liczę na jeszcze jeden rajd w górę i przynajmniej próbę ataku 2600 pkt na WIG20, gdzie chciałbym zredukować swoją pozycję w QUE2 o połowę. Składka w maju powędrowała na konto ML6, ale ten fundusz dla odmiany stoi w miejscu (lokalną górkę miał oczywiście w dniu zaksięgowania składki), a w czerwcu zasilę fundusz małych spółek - NB4. Dopóki na rynku nie pojawią się wyraźne sygnały sprzedaży, nie mam zamiaru zmieniać swoich planów, dla odmiany warto może przytrzymać pozycję nieco dłużej, zamiast szastać nimi bez większego planu.

Kuszą w tej chwili fundusze krajów rozwijających się, ale mam wrażenie, że po tak silnych wzrostach i tam przyjdzie jakaś korekta i nie chciałbym się na nią załapać, dlatego zostanę w większości przy naszym rodzimym rynku. Czy przyniesie to jakieś warte uwagi efekty ocenimy za kilka miesięcy ;-).

PS. W ostatnich dniach maja skorzystałem też z promocji Credit Agricole, póki co 2 tygodnie czekam już na kartę płatniczą... a przy okazji zamknąłem też konto w BZ WBK, które po zakończeniu promocji 700 PLN, nie przynosi już żadnych profitów, bilans został zatem zachowany ;-)
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

7 komentarze:

  1. Nie zarobisz milionów, ale... zarejestruj się. Powiem co i jak robić by zarobić zadowalające kwoty http://www.paidverts.com/ref/farys1

    OdpowiedzUsuń
  2. ja korzystam z tego navigo od 2 miesięcy i jestem w pewnym szoku :D
    i przez 2 miesiące mam o dziwo 5% zysku - w wartościach bezwzględnych wpłaciłem 510PLN w składkach a portfel urósł o 750PLN przy obecnej wartości 13323PLN. Już odliczając opłaty.
    navigo mnie kosztuje dodatkowo 7PLN/m-c
    Być może to jest jakaś droga...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że na siebie zarabia, czas przyjrzeć się temu z bliska :-) chociaż 2 miesiące to jeszcze za krótki okres aby ocenić skuteczność ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. sam wiesz najlepiej, że nasze własne decyzje są do dupy jeżeli chodzi o wybór funduszy. Testuję to navigo przez 1 rok i zobaczę - wybrałem profil max ryzyko

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety dopiero zbieram odpowiedni kapitał aby rozpocząć inwestycję oszczędnościami ale ważne jest to żeby samemu widzieć postęp i po woli dążyć do realizacji celu.
    Mój znajomy Dominik inwestuje w fundusze od dłuższego czasu i jest bardzo zadowolony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. coś się opuszczasz w blogowaniu :) będzie podsumowanie czerwca?

    OdpowiedzUsuń
  7. Urlop drogi kolego, urlop był ;-) Podsumowanie będzie :-)

    OdpowiedzUsuń