Zysk i strata miesiąca - listopad 2011

Czas wrócić do stałej rubryki tego bloga, po dużej akcji związanej z otwarciem BGŻ Optima, która przyciągnęła do mnie rekordową liczbę czytelników, wystarczy wspomnieć, że w listopadzie liczba unikalnych użytkowników, którzy tutaj zawitali przekroczyła 6000, podczas gdy zazwyczaj jest to około 1100 osób. Bez wątpienia można to uznać za jeden z największych zysków listopada, bo pomimo, że liczba subskrybentów RSS zwiększyła się nieznacznie (wreszcie przekroczone 100 osób ;-)), to mam nadzieje, że przynajmniej część z Was jeszcze tutaj wróci, a ja być może rozszerzę nieco tematykę, poza produkty oczędnościowo-ubezpieczeniowe ;-).
Wróćmy jednak do samego portfela, niestety wzrost aktywności czytelników to jedyny zysk listopada, jeśli chodzi o portfel to były to same straty, co doskonale widać w tabelce, traciły wszystkie fundusze, pieniężne, obligacji oraz akcyjne, co odbiło się na portfelu, sprowadzając wskaźniku zysku z inwestycji w pewnym momencie nawet poniżej 1%. Tabelka aktualna jest dla danych z 1 grudnia, gdybym robił ją dzisiaj strata np. na QUE2 byłaby wyraźnie mniejsza, ale nie ma to już takiego znaczenia.

Muszę też się przyznać do pewnej niekonsekwencji, jak możecie zauważyć po prawej stronie, zwiększyłem jeszcze zaangażowanie w QUE2, kosztem UNK4, obecnie w tym bardzo agresywnym funduszu znajduje się ponad 23% wartości portfela. Sam moment konwersji nie był najgorszy, bo zleciłem ją w niedziele, ale niestety duża bezwładność funduszy spowodowała, że konwersja dokonała się po wycenie z środy, czyli z dnia gdy akurat WIG20 na fali euforii wzrósł o blisko 5% i zamiast kupić jednostki po 82 PLN, to kupiłem je po 89 PLN, co daje już na starcie 10% straconego zysku. Mocno mnie to zdenerwowało, bo przewidziałem odbicie od 2200 pkt, ale z powodu ułomności tego systemu funduszy, zamiast zarobić, jestem wirtualnie do tyłu. W każdym razie średnia cena zakupu QUE2 pozostaje na poziomie około 90 PLN, co odpowiada ~2300 pkt dla WIG20. Mam nadzieje, że jeszcze nieco podciągniemy w przyszłym tygodniu do góry na fali kolejnych zapowiedzi walki z kryzysem strefy euro i ryzyko się opłaci. Chociaż znając moje szczęście to czeka nas teraz konsolidacja wokół tych 2300 pkt, albo co gorsza spadki ;-).

W każdym razie ochota na spekulacje na tym rachunku mocno mi przeszła, trzeba chyba jednak wrócić do strategii kup, trzymaj i czekaj na wzrosty i ewentualnie reaguj, gdy będzie naprawdę źle. Biorąc pod uwagę, że horyzont tej inwestycji to kolejne 26 lat, czas chyba przemyśleć strategię, nadchodzący nowy rok, to dobry okres na wprowadzenie zmian i ustalenie jakiegoś planu.

Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

4 komentarze:

  1. myślałem, że na QUE2 gorzej wyjdziesz :) ja podam swoje straty jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe aż tak źle nie jest, co prawda znowu kupiłem to w średnim momencie, ale ciągle licze na krótkoterminową jazdę w górę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://images40.fotosik.pl/1239/d3f1f66c24dfdc5emed.jpg

    tak to sie przedstawia :/ ja nie wiem jak na tej skandii można cokolwiek zarobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. troche mały ten screen ale jakiś tam minusik widać ;) no nic liczymy na odbicie do końca grudnia, ale nadzieje na uratowanie strefy euro mam coraz mniejsze, może chociaż krótkoterminowo coś się uda ugrać.

    OdpowiedzUsuń