Aktualizacja portfela - marzec 2011

Heh częstotliwość publikacji postów na blogu jest wprost zabójcza, ale fakt, że mam bloga na "speed dialu" powoduje, że ciągle o nim pamiętam i cały czas mnie męczy to, żeby ten wpis zrobić więc pewnie poniżej jednego posta miesięcznie nie spadnę ;-).

Tym razem połączymy dwa wpisy, czy zysk i stratę miesiąca, który powinien zostać opublikowany na początku marca oraz oczywiście tytułową aktualizację portfela. Zaczynając od podsumowania zysków i strat, luty okazał się znacznie lepszym miesiącem niż styczeń. Portfel jako całość zanotował nawet niewielki zysk, co w sumie nie powinno dziwić po spadkach w styczniu, które zniwelowały wcześniejsze 3 miesiace wzrostów ;-).
Nadal bardzo słabo spisuje się HSBC4, ale wierze, że jeszcze nastąpi odbicie dlatego kolejna składka w marcu, również w całości poszła na ten fundusz, który przez to zwiększył swój udział w portfelu do ponad 10%. Wygląda, że w marcu zatrzyma swój marsz w dół, po spadku o blisko 4% w lutym i prawie 20% od początku roku. Reszta funduszy odbiła, najbardziej ML5 (złoto), który zniwelował prawie połowę strat ze stycznia. Tak to wygląda na obrazku.


Jak już wspominałem, w marcu składka w całości została wpłacona na HSBC4, była to ostatnia składka w kwocie 275.63 PLN, od kwietnia rozpoczynam 4. rok polisy i zgodziłem się na kolejną indeksację, która daje wzrost składki do 289.41 PLN, co daje składkę roczną w wysokości 3472,88 PLN, już ponad 15,7% więcej niż początkowa kwota początkowa (tutaj chociaż widać efekt procentu składanego ;-)).

Niestety ogólnie rzecz biorąc to jest bardzo słabo, zysk w ciągu niemal 3 lat inwestowania to obecnie 5.39%, a suma pobranych opłat przekroczyła 10.25% od wpłaconych składek, czyli jest blisko dwukrotnie wyższa niż osiągnięte zyski. Zostało 24 miesiace obowiązkowych składek i to chyba będzie koniec moich inwestycji wspólnie ze Skandią, szkoda tylko, że pieniądze odzyskam dopiero po kolejnych 25 latach.... może opłaty ich w tym czasie nie zjedzą. Portfel przedstawia się obecnie następująco:

Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

7 komentarze:

  1. Nie rozumiem, po co trzymasz w czymś kasę, którą zobaczysz dopiero za 25lat? Nie lepiej samemu próbować sił w różnych inwestycjach i oszczędzaniu a pieniądze mieć pod ręką?

    OdpowiedzUsuń
  2. @up od Skandii nie ma ucieczki..jak już raz w nią wejdziesz to do końca. :(

    Kontynuując wątek rozmowy z EFECT SA :) Po kolejnym telefonie do centrali odezwał się do mnie TEN SAM SPRZEDAWCA, który mnie to g... wciągnął, radosnym głosem zaczynając rozmowę od "Panie Marcinie jak tam inwestycje...dawno się nie słyszeliśmy..." heheh no rzeczywiście jakieś 2,5 roku :D Podobno okazało się, że awansował :D (to pewnie ta prowizja za sprzedaż tego programu Skandii), i że teraz z przyjemnością się zajmie moimi finansami, no i że koniecznie musimy się spotkać aby to wszystko omówić...czekam teraz aż zadzwoni i znajdzie dla mnie termin :)

    Co do portfela to u mnie też indeksacja o prawie 12 PLN więcej co miesiąc. Portfel wygląda na razie tak:
    wartość portfela - 9676,48
    wpłacone składki - 8797,53
    procent opłat 12,18%...od początku Skandia upasła się o 1071,54 PLN...makabra
    stopa zwrotu - 9,08%

    Nadal jest źle ale widzę, że u Ciebie gorzej niestety...

    Powiedz mi jak robisz to zestawienie zysk/strata

    Pozdrowienia i dam znać jak już spotkam się z sprzedawcą:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcin 1 - długo by pisać jak trafiłem do Skandii, jak przejrzysz pierwsze z moich wpisów na blogu to się dowiesz, sporo o tym pisałem ;) a ten blog to swoista przestroga przed nimi, żeby każdy mógł ocenić czy mu się to opłaca. Skandia ma jeden plus, gdyby nie to, że strata przy wyciągnięciu środków jest taka duża to już bym dawno te pieniądze zabrał, ale z drugiej strony pewnie bym już je wydał, np. na remont mieszkania, a tak to one sobie tam leżą i czekają :)

    Marcin 2 - nom u Ciebie jest lepiej, u mnie dzisiaj też poprawiło i w sumie portfel już nieaktualny, dzisiaj wyceniony na 100 PLN więcej niż jest na bocznym panelu, ryzyko z HSBC4 chyba się opłaci, ale nie zapeszam tylko jeszcze chwile poczekam ;) i musze wreszcie sklecić tego maila do swojego sprzedawcy w sprawie tych opłat ;)

    a co do rachunku zyskow i strat, odezwij sie do mnie na mayorkun (at) gmail (dot) com to podeśle Ci gotowy plik excela ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie rozważ jeszcze jeden wariant- czyli zmniejszenie dywersyfikacji. Trochę to hazardowa zagrywka, ale w tej sytuacji chyba jedyny sposób, żeby próbować pokonać te diabelne prowizje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak ten blog to swoista przestroga dla potencjalnych klientów Skandii.
    Lepiej w to nie wchodzić a za pieniądze z prowizji juz lepiej kupić sobie zwykle ubezpieczenie NW

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam Pańskiego bloga od jakiegoś czasu, ponieważ mnie również doradca zaproponował podobny fundusz. Tyle, że w AXA. Czy Pańskie przestrogi dotyczą jedynie Skandii, czy w ogóle nie poleca Pan takich programów regularnego oszczędzania?
    Wciąż nie jestem przekonany, ani do tego by wziąć taki program ani do tego by podziękować doradcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie większość tych programów ma podobne opłaty, aby to ocenić przydałoby OWU z warunkami tego programu, albo chociaż jego nazwa, jak może Pan ją podać tutaj albo napisać do mnie maila (w dziale "O mnie" na górze strony jest) to mogę rzucić okiem co tam ciekawego oferują :) może nawet temat na notkę się z tego urodzi :)
      Pozdrawiam

      Usuń