Aktualizacja wartości portfela

Zacznę najpierw od komentarza do poprzedniego wpisu. W zasadzie nie dziwi mnie, że brakuje komentarzy, bo to jeszcze nie ten poziom popularności bloga, dlatego sam będę nieco modyfikował kolejne wpisy w podobnej tematyce. Jak przeczytałem sobie wpis po jakimś czasy wydawał mi się, dosyć sztywno napisany, wszędzie tylko jakieś cyferki i nieliczne komentarze. W przyszłości postaram się to zmienić.

Osobiście przy doborze wspomnianych trzech funduszy do portfela kierowałem się przede wszystkim ich historyczną stopą zwrotu, chyba nie było specjalnie najlepszym argumentem. Odkąd trafiły do portfela i zacząłem je baczniej obserwować, oscylują mniej więcej na tych samym poziomach bez znacznych ruchów w żadną ze stron. Nie mniej jednak wszystkie trzy fundusze stanowią w sumie nieco ponad 17% portfela co nie jest jakąś ogromną sumą. W najbliższej przyszłości raczej nie będę do nich dopłacał, z skupie się głównie na nowych na dwóch nowych funduszach, które pojawiły się w portfelu wraz z ostatnią wpłatą (CS1 i TEMP3).

Wczoraj zaktualizowałem również wartość portfela, która w minionym tygodniu podobnie zresztą jak nasza giełda, nieco spadła. Aktualizacji portfela postaram się dokonywać systematycznie właśnie w piątkowe wieczory, kiedy emocje giełdowego tygodnia już opadną. Dodałem także kilka nowych informacji, między innymi sumaryczną stopę zwrotu z kapitału podawaną za cały okres inwestycji. Jak widać w ciągu nieco ponad dwóch lat, w których zaliczyliśmy rekordowy spadek wartości indeksów oraz ich późniejszy wzrost, wartość portfela wzrosła o nieco ponad 8%. Jeśli wziąć pod uwagę, że wynik ten bez problemu można było pobić inwestując pieniądze w lokaty, to mój program regularnego oszczędzania nie wygląd zbyt dobrze ;-).

Mam nadzieje, że w przyszłości będzie nieco lepiej, a dzięki wiedzy jaką zdobyłem przez ostatnie 2 lata, uda mi się w przypadku większych spadków szybciej zareagować na pogarszającą się sytuację i ratować zyski. Dodałem również informacje jaką część zainwestowanych  środków stanowiły wszystkie opłaty, 8.5% to średnio 4.25% w ciągu roku, no cóż, jak widać mój zysk wyniósł za dwa lata ponad 16%, z tym że połowę zjadły wszelkiego rodzaju opłaty za zarządzanie i administrację. Na szczęście teraz powinno być już tylko lepiej, bo pomimo, że opłata za zarządzanie stanowi procent wartość portfela (3% rocznie), to opłata administracyjna wyrażona kwotowo, będzie coraz niższa w stosunku do wartości portfela.

Trzeba też pamiętać, że prawdziwa siła procentu składanego zaczyna się od znacznie większych kwot, powyżej 100 000 PLN, a dodatkowo za 3 lata opłata za zarządzanie od nowych wpłat spadnie mi o połowę do  1.5% co również pozytywnie powinno odbić się na relacji pobranych opłat do wpłaconego kapitału. Wreszcie przejście na miesięczny cykl wpłat kolejnych składek (przy możliwości zapłaty np. za pół roku do przodu) daje mi spore pole manewru jeśli chodzi o możliwość zakupu jednostek, np. w przypadku jakiejś większej korekty. W wielu książkach i artykułach można również przeczytać, że regularne inwestycje w niewielkich odstępach czasowych, niezależnie od przyjętej strategii sprawdzają się lepiej niż łapanie dołków i szczytów.

Moja długoterminowa strategia inwestycyjna, która wyklarowała się po lekturze "Inteligetnego inwestora" Benjamina Grahama (nawiasem mówiąc, serdecznie polecam, świetna książka), zakłada, że co najmniej 30% wartości portfela będzie inwestowana w fundusze pieniężne i obligacji. Gdyby koniunktura miała się pogorszyć, albo wpadlibyśmy w trend boczny, relacja bezpiecznych aktywów do tych bardziej ryzykownych może się jeszcze zwiększyć, ale o tym na pewno będę informował na blogu. Tymczasem życzę wszystkim udanego weekendu.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz