Fundusze HSBC krajów rozwijających się

Deklarując gotowość podjęcia się analizy funduszy dostępnych za pośrednictwem takich platform, jak np. ta oferowana przez Skandie, nie do końca zdawałem sobie chyba sprawę, że jednak zajmie to trochę czasu, a i będzie o czym opowiedzieć. Akumulacja tych czynników, plus brak czasu spowodowały niemal tygodniową przerwę w blogowaniu, ale mam nadzieje, że uda się to nadrobić, a sądząc jak narazie po znikomym zainteresowaniu to nikt specjalnie też nad tym tutaj nie ubolewa ;-).

Wróćmy jednak do głównego tematu dzisiejszego wpisu, w którym zajmiemy się popularnymi ostatnio funduszami, które inwestują na rynkach w krajach rozwijających się. W dzisiejszym wpisie skupie się na ofercie HSBC, głównie dlatego, że poza programami regularnego oszczędzania, jednostki tych funduszy można nabyć również np. w SFI mBanku, choć na pewno przysparza to nieco więcej kłopotów, głównie z powodu wysokiej bariery wejścia (pierwsza wpłata min. 4000 PLN) oraz konieczności samodzielnego rozliczenia zysku z inwestycji. Na pierwszy ogień mamy trzy fundusze, których mam dostęp czyli HSBC GIF Chinese Equity (HSBC1 w Skandii), HSBC GIF Global Emerging Markets Equity (HSBC3) oraz HSBC GIF Indian Equity (HSBC4). Jeśli będzie zainteresowanie to być może w kolejnych wpisach podam również nieco informacji na temat innych subfunduszy, które w Skandii nie są dostępne.
Zacznijmy od tego pierwszego, który jak sama nazwa wskazuje, inwestuje głównie w Chinach. 5 największych spółek w portfelu tego funduszu to China Construction Bank Corporation (9,05%), China Life Insurance Company Ltd (7,00%), China Mobile Ltd (5,99%), Bank of China Ltd (4,93%) oraz China Petroleum & Chemical Corporation (4,51%), czyli jak widać sami giganci chińskiego rynku. Według prospektu, fundusz inwestuje niemal 70% aktywów w Azjatyckich krajach rozwijających się, nieco ponad 20% w Azjatyckich krajach rozwiniętych (np. Hongkong) oraz 8% w krajach Ameryki Łacińskiej. Śladowe ilości kapitału inwestowane są również w USA i Kanadzie. Jeśli zaś chodzi o sektory, w 40% są to usługi finansowe, nieco ponad 17% to sektor energetyczny, a dalej telekomunikacja i surowce przemysłowe. Stopa zwrotu z inwestycji za ostatni rok to na dzień dzisiejszy 35%, co na tle indeksów giełdowych z niemal całego świata, nie jest wcale takim świetnym wynikiem. Trzeba jednak pamiętać, że giełda w Chinach ma swoją własną koniunkturę i nie podąża za innymi dużymi rynkami, jak choćby nasza GPW.

Ciekawie robi się gdy przyjrzymy się opłatom za zarządzanie w tym funduszu. Pisałem już, że Skandia pobiera swoje własne opłaty i wtedy chyba nieco zbyt pochopnie wysnułem tezę, że kupowane przez nas fundusze, nic więcej nam nie zabierają. Nie jest to wcale takie jednoznaczne, bo według prospektu emisyjnego jednostki uczestnictwa w funduszu mogą należeć do różnych klas, które zależą od pośrednika i minimalnej kwoty inwestycji, a determinują wysokość stawek opłat za zarządzanie, które wahają się od 0 do 2%. Najpopularniejsze jednostki klasy A obarczone są stawką 1,5% (dostępne prawdopodobnie w SFI mBanku). Niestety nie znalazłem nigdzie informacji jaki rodzaj jednostek uczestnictwa posiada mój ubezpieczyciel. Klienci obarczeni są również wydatkami operacyjnymi o administracyjnymi, które mogą stanowić od 0 do 0,4% zainwestowanego kapitału rocznie (0,4% dla jednostek klasy A).

Kolejny fundusz to HSBC GIF Global Emerging Markets Equity, który inwestuje na rynkach rozwijających się na całym świecie. Pięć największych spółek w portfelu to Petroleo Brasileiro S.A. (3,66%), Taiwan Semiconductor Manufacturing (2,99%), Mtn Group Limited (2,73%), Samsung Electronics (2,68%) oraz Hyundai Motor (2.32%). Aktualne proporcje geograficzne przedstawiają się następująco: Azjatyckie kraje rozwijające się to prawie 33%, Azjatyckie kraje rozwinięte to 23%, Ameryka Łacińska stanowi 22% wartości portfela, Europejskie kraje rozwijające się to nieco ponad 10%, a w Afryce lokowane jest 9% kapitału. Podział na sektory jest bardzo podobny, usługi finansowe stanowią nieco ponad 29%, surowce przemysłowe 17,5%. sektor energetyczny to 14,5%, telekomunikacja ponad 11% oraz 10% w rynek sprzętu komputerowego. Stopa zwrotu z tego funduszu za ostatni rok to nieco ponad 55%.

Na temat opłat nie będę się specjalnie rozpisywał, są one niemal identyczne jak w przypadku HSBC GIF Chinese Equity, czyli również zależne od klasy jednostek uczestnictwa i również w zakresie od 0 do 2% (1,5% dla klasy A). Tutaj również obciążeniu jesteśmy opłatami administracyjnymi w wysokości od 0 do 0,4%.

Ostatni dzisiaj omawiany fundusz to HSBC GIF Indian Equity (dopiero trzeci, a wpis stał się już co najmniej przydługi ;-)). Jak sama nazwa wskazuje, ten fundusz inwestuje głównie w Indiach, pięć największych spółek wchodzących w jego skład to Jindal Steel & Power Ltd. (8,01%), Cairn Energy (8,00%), Maruti Suzuki India Ltd. (6,90%), HCL Technologies Ltd. (4,77%) oraz Unitech Ltd. Financial (4,59%). W związku z tym ponad 87% aktywów ulokowana jest w Azyjatyckich krajach rozwijających się, a kolejne 9% w Zjednoczonym Królestwie. Reszta to Stany Zjednoczone, Kanada oraz Australazja. Jeśli jesteście ciekawi skąd w funduszy zdawałoby się indyjskim, kapitał ulokowany w na rynkach rozwiniętych, to już śpieszę z wyjaśnieniem, że fundusz inwestuje nie tylko w firmy krajowe, ale również zagraniczne, które znaczną część swoich przychodów generują właśnie na rynkach, które są obiektem zainteresowania danego funduszu. Co ciekawe ten fundusz ma też nieco inną politykę inwestycyjną, główne sektory, w których działa to surowce przemysłowe (31,65%),  usługi finansowe (18,94%), dobra konsumpcyjne (14,38%), energia (11,19%) oraz opieka zdrowotna (6,73%). Jak się okazuje, ten fundusz za ostatni rok osiągnął najlepszą stopę zwrotu wynoszącą 112%. Jeśli zaś chodzi o opłaty to tutaj nic się nie zmieniło i stawki są praktycznie identyczne jak w przypadku dwóch poprzednich.


Wszystkim, którzy dotarli do ostatniego akapitu serdecznie gratuluje i mam nadzieje, że chociaż trochę zainteresowały ich informacje zawarte w tym wpisie. W kolejnym wpisie przyjrzę się funduszom należącym do polskich TFI, które inwestują na rynkach wschodzących.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz