Podsumowanie 2013 roku

Trzeba trzymać się postanowienia i nadrobić wpisy do średniej jednego co dwa dni, więc dzisiaj kolejny, tym razem podsumujemy sobie 2013 rok w blogowym portfelu Skandii. Jak już wcześniej wspominałem, zeszłym rok dla jednych aktywów był bardzo udany (małe i średnie spółki, USA, Japonia itd.), a dla innych bardzo słaby (WIG20, złoto). Sporo zmian w ciągu roku było też w moim blogowym portfelu co świetnie widać na poniższych obrazkach, rok zaczynałem z siedmioma różnymi funduszami, a kończę z raptem dwoma.

Styczeń 2013

Styczeń 2014


Na początku 2013 roku portfel był wart 15 518 PLN przy sumie wpłat na poziomie 15 665 PLN, czyli strata wynosiła około 150 PLN. Patrząc z dzisiejszej perspektywy nie jest to wcale taki zły wynik. Dzisiaj wartość funduszy to 17 090 PLN przy sumie wpłat 19 311 PLN, czyli strata wynosi bagatela 2 220 PLN. Jeśli nie liczyć dodatkowych wpłat w ciągu roku, których wartość wyniosła 3646 PLN, to portfel byłby wart raptem 13 444 PLN, co oznacza, że nominalna strata w ciągu roku to 13,3%, czyli udało mi się "pokonać" WIG20, który spadł o 8,5%. Trzeba tu jeszcze uwzględnić fakt, że Skandia pobrała w tym czasie 617,60 PLN opłat za zarządzanie kapitałem, co również ma odbicie na wynikach, ale kluczowy był fakt mojego postawienia na QUE2 w listopadzie i mozolne trzymanie się tej strategii, podczas gdy indeks WIG20 cały czas osiąga nowe minima.


W styczniu nie planuje zmian w składzie portfela, statystycznie styczeń jest lepszy dla MiSiów, więc potrzymam NB4, tak samo jak liczę, że wreszcie skończy się zamieszanie z OFE i WIG20 wreszcie odrobi nieco strat (przynajmniej korekta by się przydała ;-). Nowa wpłata w styczniu również zostanie zaksięgowana na poczet QUE2, wygląda to trochę jak łapanie spadających noży, ale według mojego spojrzenia technicznego na rynek, powinno wreszcie być jakieś odreagowanie.

Generalnie to cały czas jest działanie "na czuja" i to najbardziej mi nie pasuje w "strategii inwestycyjnej" bo ona zwyczajnie nie istnieje. Ponoszą mnie emocje, impulsywne konwersje, które kończą się jak widać pokaźnymi stratami. W tym roku zamierzam to zmienić (tak, też widzę brak konsekwencji w kontekście poprzedniego akapitu) i wprowadzić do portfela prosty mechanizm, który będzie zainspirowany strategią znaną szerzej jako Darwin Defender, o tym jednak jeszcze będzie okazja napisać. Tak samo jak zamierzam ograniczyć swoje zaangażowanie w prowadzenie portfela, jestem bardzo blisko podjęcia decyzji aby wypłacić wolne środki i zacząć nimi obracać w ramach maklerskiego rachunki IKE, czy tak samo publicznie jak w przypadku portfela Skandii to się jeszcze okaże. W każdym razie sami widzicie, że na pewno będzie o czym pisać, bo na temat OFE i IKE też mam do napisania parę słów, ale to innym razem :-).
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

8 komentarze:

  1. Czy masz jakieś doświadczenia w portfelach modelowych skandia? Jak duża jest opłata przy zmianach w portfelu? tzn czy są jakieś prowizję?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiast czekać na odwrócenie trendu w Polsce, proponuję grać z trendem i kupić coś co inwestuje na zachodzie, czy to będą Niemcy, Francja czy USA to już ma mniejsze znaczenie. Japonia też może być ciekawa, gdyż teraz jest korekta w trendzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudło, przewidywałem wybicie z trójkąta na Nikkei od 15000 pkt, wybicie poszło, ale nic nie zarobiłem bo wszystko rozbiło się o słabnącego jena w stosunku do USD. Nie ma też niestety indeksowego funduszu na np. SP500, a nawet jakby był to obawiam się, że czas na jakąś większą korektę jak pod koniec stycznia znowu obetną QE3.


    QUE2/3 jest prosty, na czasy hossy i bessy bardzo dobry i przy odpowiedniej strategii myślę, że można na tym zarabiać, ale tak jak napisałem to rozważania na inny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  4. Płacenie dodatkowo za portfel modelowy, który ma raczej słabe wyniki raczej do mnie nie przemawia, nie pchałbym się w to. Za zmiane chyba nie ma, ale jest wyższa opłata za zarządzanie w zależności od typu portfela.

    OdpowiedzUsuń
  5. ze smutkiem obserwuję dzisiejsze notowania GPW. Styczeń dobry dla MIŚ, WIG zawsze jakoś korelował z USA a tu dupa.
    Moje "inwestowanie" to jak jazda na motocyklu bez kasku....:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutrzejsza sesja może być bardzo istotna dla dalszego trzymania się trendu wzrostowego, jak zamkniemy notowania poniżej zielonej strefy, to zacznę się powoli pozbywać QUE2.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,

    Jesteś pewien co do strategii D-D? Pytam, bo swojego czasu czytałem o tej strategii, a także śledziłem wypowiedzi autora – Remigiusza Stanisławka. Zrobił on na mnie fatalne wrażenie – niektóre jego wypowiedzi zawierały elementarne błędy. I to nawet dla mnie – kogoś kto uważa się w tym temacie za amatora.

    Jeszcze raz polecam Ci blog Maciej Węgorkiewicza – jest tam osobny wpis o tej strategii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopóki nie przetestuje to się nie dowiem, D-D w połączeniu z analizą techniczną może dać jakieś efekty. Jakąś strategię muszę wprowadzić, bo takie motanie się między funduszami bez planu kompletnie się nie sprawdza, jakbym miał jakieś zasady to już dawno bym z QUE2 uciekł ;)

    OdpowiedzUsuń