Tajemnica 10% na rachunki rozwiązana

Wspomniałem ostatnio o reklamie, która zapowiada obniżenie naszych rachunków za prąd, gaz, wodę o 10%. Dzisiaj wyjaśniło się już za sprawą redaktora Samcika, kto za tym stoi i ile cała ta promocja jest warta. Okazuje się, że za wszystkim stoi już dobrze nam znany Credit Agricole, który wyraźnie się rozochocił i szykuje kolejny wabik na nowych klientów, po promocji związanej z wypłacaniem nam 10% od zaoszczędzonych pieniędzy.


Jak widać, 10% bardzo podoba się Francuzom, dlatego do rachunków też nam tyle dopłacą, ale niestety to jest jedyna dobra wiadomość. Dalej zaczynają się już tylko kolejne obostrzenia, które skutecznie zniechęcają. Po pierwsze promocja dotyczy tylko nowych klientów banku, lub tych którzy konto zamknęli przynajmniej 3 miesiące wcześniej. Po drugie promocja trwa tylko 5 miesięcy i maksymalnie w tym czasie bank nam zwróci 200 PLN, ani grosza więcej. Wreszcie po trzecie trzeba założyć płatne konto,  PROSTOoszczędzające PLUS lub PREMIUM, pierwsze kosztuje 5 PLN (opłata za kartę) i wymaga zadeklarowania miesięcznych wpływów na poziomie minimum 1500  PLN, drugie może być darmowe, ale trzeba wpłacać minimum 10 000 PLN co miesiąc...

Jednym słowem lepiej już sobie założyć konto w ING z wczorajszego kuponu (niestety promocja już się skończyła, ale może będzie powtórka) i też zgarnąć 200 PLN, zamiast wiązać się z Credit Agricole i ich płatnym kontem. Jak zwykle wszystko jest fajnie w reklamie, ale jak przychodzi co do czego to jest gorzej niż źle.

Linku do szczegółowych informacji na ten temat nie wrzucam, bo na stronach Credit Agricole nie ma jeszcze o tym żadnej wzmianki. W każdym razie już przynajmniej wiecie, kto przygotował tą całą zagadkową kampanię ;-).

PS. Przeczytaliście właśnie 100-tny wpis na blogu w tym roku :)
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

1 komentarze:

  1. Przez chwilę zastanawiałem się nad ta promocją ale po pierwsze mam tam konto wiec mnie nie obowiązuje. Inna sprawa, że zwykle oferty tego banku polegają na tym, że jeżeli coś więcej dają to powiązane jest to z opłatami (płaci się za konto albo za kartę kredytową)... a ja lubię konta za zero zł i karty debetowe.

    OdpowiedzUsuń