mBank i Cash4You, czyli weź kredyt z bankomatu

Tytuł nie jest może do końca ścisły, ale w poniższym wpisie postaram się wszystko jasno wytłumaczyć. Zacznijmy od tego, że od kilkunastu tygodni w systemie transakcyjnym mBanku mamy zakładkę "Oferta dla Ciebie", która jest odnawiana mniej więcej co 2 tygodnie, a żeby klient tego czasami nie przeoczył to stosowna informacja wyświetla się w głównym oknie systemu transakcyjnego. Na szczęście można to udogodnienie wyłączyć i przez kolejne 2 tygodnie mamy spokój. Oczywiście nie twierdze, że te oferty karty kredytowej, kredytu odnawialnego czy gotówkowego są złe, ale dla kogoś kto ich nie potrzebuje, takie nachalne propozycje są nico niesmaczne.



Co ciekawe pomimo tego, że ostatnio większość swoich środków zaraz po wpłynięciu wypłaty przelewam na konto w Eurobanku, to mBank nawet podniósł swoje propozycje ;-). Chociaż to pewnie tylko zabieg marketingowy i podobnie wyższe oferty dostali również inni klienci, a haczykiem w tym przypadku jest słowo '"do", bo przecież bank nie obiecuje nam tych pieniędzy, tylko jakąś kwotę, która nie przekroczy tej oferty, w zależności od naszych możliwości finansowych określonych przez analityka lub naszej potrzeby.

Ale wróćmy do meritum tego wpisu, zazwyczaj korzystam z bankomatów Euronetu, których jest cała masa w przeróżnych centrach handlowych i na stacjach benzynowych. Tym razem jednak przejeżdżając przez mało mi znaną mieścinę szukałem jakiegokolwiek bez prowizyjnego bankomatu mBanku. Poza Euronetem są to maszyny BZ WBK i Casy4You. Trafiło na ten ostatni. Pierwszy błąd jaki prawie wykonałem, to wybranie jak zwykle pierwszej opcji od góry, czyli wypłaty środków, ale chwila coś za długa ta opcja... No tak jakiś czas temu było na ten temat głośno, pierwsza opcja w bankomatach C4Y to "wypłata  środków i sprawdzenie salda", gdzie sprawdzenie salda kosztuje 1 PLN. Chwila konsternacji i zaznaczam opcje nr 3, czyli "wypłata środków".

Dalej idzie już całkiem gładko, podajemy kwotę, zatwierdzamy, nie chce potwierdzenia transakcji, bankomat łączy się z bankiem i stoi. Zazwyczaj w tym czasie wyświetlają się reklamy, a bankomat za chwile przelicza pieniądze i oddaje kartę. Ale nie tym razem, moim oczom nie ukazała się reklama ale kolejne pytanie. Na kolorowym tle z logo mBanku pojawiło się pytanie "Czy chcesz wziąć 20 000 PLN kredytu gotówkowego w mBanku?" i poniżej opcje TAK i NIE. Na dole jeszcze dopisek, że w przypadku potwierdzenia ktoś z mBanku do mnie zadzwoni w tej sprawie. Dopiero po naciśnięciu NIE, bankomat oddał mi kartę i moje pieniądze.

Przyznam, że cała sprawa wprawiła mnie w spore zakłopotanie, zazwyczaj nie mam problemów z korzystaniem z bankomatów, a tutaj dwa razy w ciągu minuty musiałem się zastanowić co trzeba nacisnąć ;-). Nie wiem jakie byłby wasze reakcje, ale tak nachalne wciskanie kredytów przez mBank w mojej opinii stawia ten bank w niekorzystnym świetle, stąd powstał ten wpis. Owszem pewnie znajdą się tacy, co im to nie będzie przeszkadzać, bo przecież TAK w bankomacie nie oznacza, zgody na przyznanie kredytu, ale de facto karta debetowa to coś w rodzaju podpisu elektronicznego i kto wie czy kiedyś nie będziemy brać kredytów bezpośrednio z bankomatów, a chyba nikt nie chciałby takowego wziąć prawie nieświadomie?
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

2 komentarze:

  1. Identyczną sytuację miałem wybierając pieniądze w rzeszowskim bankomacie na rynku ;) Niestety sam wcisnąłem pierwszy przycisk, co oskubało mnie dodatkowo ze złotówy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Cash4You to ogólnie dziwna sieć bankomatów, najpierw ta zabawa z płatnym sprawdzaniem salda i przesuniecie tego na pierwszą pozycję, pózniej ograniczenie jednej transakcji do 400 PLN (chyba się z tego wycofali) co jeszcze mozna tłumaczyć obniżeniem opłat za wypłatę, a teraz zajmują się jeszcze sprzedażą kredytów ;) niezła heca ;)

    OdpowiedzUsuń