Zapisy na Energę się zakończyły (przynajmniej jeśli chodzi o inwestorów indywidualnych ;-)), poziom redukcji zapisów powinniśmy poznać pod koniec tygodnia, albo w poniedziałek, a według plotek jakie czytałem będzie to 55%, czyli znacznie mniej niż większość z nas się spodziewało, ale to tylko plotki.
Wróćmy jednak do meritum, może część z Was kojarzy, kilka lat temu opublikowałem na blogu wpis, w którym zachęcałem do walczenia z bankiem o obniżenie marży kredytu hipotecznego, bo to często najłatwiejszy sposób na zyskanie dużych oszczędności, szczególnie jeśli braliście kredyt w niekorzystnym momencie. W głównym menu bloga macie odnośnik, zarówno do tego tekstu jak i do wniosku, i o ile popularnością cieszą się cały czas dużą, o tyle wiele osób obiecało, że pochwali się wynikami negocjacji z bankiem, ale do tej pory mało kto dotrzymał obietnicy ;-).
Tym bardziej cieszy mnie fakt, że napisał do mnie Marcin, którego historię, chciałbym Wam poniżej przytoczyć.
Wróćmy jednak do meritum, może część z Was kojarzy, kilka lat temu opublikowałem na blogu wpis, w którym zachęcałem do walczenia z bankiem o obniżenie marży kredytu hipotecznego, bo to często najłatwiejszy sposób na zyskanie dużych oszczędności, szczególnie jeśli braliście kredyt w niekorzystnym momencie. W głównym menu bloga macie odnośnik, zarówno do tego tekstu jak i do wniosku, i o ile popularnością cieszą się cały czas dużą, o tyle wiele osób obiecało, że pochwali się wynikami negocjacji z bankiem, ale do tej pory mało kto dotrzymał obietnicy ;-).
Tym bardziej cieszy mnie fakt, że napisał do mnie Marcin, którego historię, chciałbym Wam poniżej przytoczyć.
