Podsumowanie miesiąca i roku - grudzień 2015

Zaraz będzie połowa stycznia, więc najwyższa pora aby podsumować grudzień i cały zeszły rok dla blogowego portfela. Grudzień był istną karuzelą na GPW, zaczęło się od kontynuacji listopadowych spadków, później nastąpiło krótki odreagowanie, ale jak się skończyło to wszyscy już pewnie dobrze wiecie. WIG20 był wczoraj na najniższym poziomie od 2009 roku i szczerze powiedziawszy próżno szukać pozytywnych sygnałów.

Na dobre zacięła się chińska maszynka, która w każdej chwili może się zatrzymać na dobre, choć z pewnością tamtejsze władze tak szybko się nie poddadzą. Taniejąca ropa, która jest już wyraźnie niżej niż w ekstremum kryzysu finansowego w 2008 roku rujnuje producentów tego surowca, choć o tym nie mówi się jeszcze głośno w mediach. Nie chodzi tu też tylko o całe Państwa takie jak Rosja czy Wenezuela, ale także o prywatne firmy wydobywcze, między innymi w USA, które zajmują się produkcją surowca z łupków, a dla których obecne ceny nie pokrywają kosztów wydobycia.

Sytuacji nie poprawia aktualnie rządząca partia, podatek bankowy, podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, który według ostatnich doniesień ma objąć również sklepy internetowe, ale tylko te zarejestrowane w Polsce (aż żal to komentować jak wspierany jest polski handel) i kolejne obciążenia, które ciążą kursom spółek energetycznych za sprawą spodziewanej "zrzutki" na ratowanie kopalń. W takich warunkach trudno myśleć o inwestowaniu na giełdzie, a raczej bardziej o ochronie kapitału.

Jeśli zaś chodzi o blogowy portfel, rok temu jego wartość była wyraźnie wyższa niż dzisiaj. Składa się na to jednak w głównej mierze saldo wpłat i wypłat, w 2015 roku wypłaciłem z portfela 5000 PLN wolnych środków, a przez 12 miesięcy wpłaciłem nieco ponad 3950 PLN. Różnica to 1050 PLN, a różnica w wartości portfela to 1600 PLN. Generalnie wszystko się zgadza, bo przez 12 miesięcy zapłaciłem też 614 PLN opłat.

Grudzień 2014
W tym roku będzie pewnie podobnie i niedługo wypłacę część środków z rachunku, bo trzymanie ich w Skandi nie ma większego sensu. Jeśli zaś chodzi o sam portfel, to od początku stycznia dokonuje w nim małych korekt, całkowicie pozbyłem się już HSBC1 (Chiny), który nie ma przed sobą świetlanej przyszłości i nawet dołująca złotówka za wiele tutaj nie pomaga (fundusz denominowany jest w USD). Podobnież zamierzam zredukować zaangażowanie w HSBC2, czyli małych spółkach z europejskich parkietów, a w dalszej kolejności na naszym parkiecie (z naciskiem na MiSie). QUE2 to hazardowa zagrywka za niewielką kwotę, choć nie wykluczam, że za jakiś czas WIG20 po takich spadkach może być całkiem atrakcyjnym celem inwestycyjnym, ale do tego potrzebny jest jakiś sygnał kupna i wyczerpanie się złych wiadomości.

Grudzień 2015
Styczniowa wpłata w całości zasiliła konto fundusz ML5, złoto zaczyna wyglądać coraz ciekawiej i być może w przyszłości też część portfela powędruje do tego funduszu, na pewno dowiecie się o tym z bloga, który pomimo, że nie jest zbyt często aktualizowany, to jednak nadal będzie działał i nie zamierzam go definitywnie porzucać. Postanowień noworocznych nie robię, ale postaram się w tym roku napisać nieco więcej niż w poprzednim, bo tematów nie brakuje, ale czasu na ich opisanie to już owszem.

Mam nadzieje, że dla waszych finansów rok 2015 znacznie lepszy i możecie pochwalić się dużymi plusami, do czego serdecznie zachęcam w komentarzach.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz