Mixer korzyści - Skandia walczy o wolne środki

Pod moim postem z poprzedniego tygodnia na temat nowych regulacji dotyczących polis inwestycyjnych, wynikła całkiem ciekawa dyskusja, a w niej informacje od jednego z czytelników, który ma nieco wspólnego z tym rynkiem. Mianowicie wygląda na to, że nowa ustawa i presja posiadaczy polis, której uległ już między innymi Aegon (pozwala na zerwanie polisy bez ogromnych kar umownych), może w tym roku zatoczyć szersze kręgi. Co prawda Skandia w tej chwili dementuje wszelkie tego typu informacje, ale nie jest wykluczone, że pojawi się za jakiś czas możliwość zamknięcia polisy uiszczając opłatę rzędu np. 4%, a nie 50% czy 60% wartości naszych środków.

Żeby było jeszcze śmieszniej, to dokładnie następnego dnia, czyli 14 stycznia 2015 w ofercie Skandi pojawiła się nowa usługa nazwana "Rachunkiem lokacyjnym". Dostęp do tego rozwiązania mają posiadacze szerokiego spektrum umów ze składką jednorazową i regularną (dokładną listę znajdziecie w regulaminie), a mnie zaciekawił fakt, że podobno można w ten sposób obniżyć opłaty związane z naszą umową.



Jest to zatem dobry moment, aby prześwietlić tę ofertę, a jak się pewnie domyślacie, pięknie to wygląda tylko na papierze. Zacznijmy od początku, oferta została nazwana Mixer Korzyści, jest to nic innego jak portfel funduszy, za którego skład odpowiadają analitycy Skandi, a który docelowo ma chronić nasz kapitał przy spadkach na giełdzie i pozwolić mu dynamicznie rosnąć przy wzrostach. W portfelu mogą być fundusze akcyjne, obligacji, pieniężne oraz surowcowe, a o ich udziale decydują analitycy. Jednym słowem nie ma tutaj nic nowego.

Ciekawiej robi się dalej, na rachunek lokacyjny możemy przelać tzw. wolne środki ze swojej umowy (czyli te wpłacone po obowiązkowym okresie, który jest różny w zależności od typu umowy jaki posiadamy) lub środki wpłacone na rachunek dodatkowo. Opłata za rachunek lokacyjny wynosi 1%, czyli teoretycznie jest niższa niż opłata za zarządzanie pobierana przez Skandię w przypadku wolnych środków (u mnie jest to np. 1,5%). Dodatkowo istnieje możliwość zwolnienia z opłaty administracyjnej.

Skoro już o niej mowa, opłata administracyjna to stała prowizja pobierana przez Skandię w stałej kwocie, ustalanej odgórnie przez ubezpieczyciela raz do roku. W 2014 roku w przypadku mojej umowy wynosiła 15,54 PLN, a w 2015 roku będzie to już 15,85 PLN. Teraz aby w danym miesiącu być zwolnionym z tej opłaty, trzeba przelać na konto rachunku lokacyjnego przynajmniej 20 000 PLN. Żeby zatem obniżyć swoje koszty o 196 PLN, które reklamuje Skandia na plakacie powyżej, trzeba przez rok przelać na swój rachunek lokacyjny równowartość 240 000 PLN. Dodam jeszcze, że za te 240 000 PLN ubezpieczyciel pobierze opłatę za prowadzenie rachunku równą 1% rocznie. Zakładając, że będziemy dokładać po 20 000 PLN co miesiąc, to Skandia pobierze sobie przez rok w sumie 1300 PLN! Ot i całe oszczędności wzięły w łeb ;-).

Ten rachunek ma sens tylko w jednym przypadku, czyli gdy na w ramach swojej umowy mamy te 200 000 PLN wolnych środków i chcemy za nie zapłacić mniejszą opłatę za zarządzanie. Pytanie tylko, po co trzymać wolne środki w ramach tego rachunku? ;-)

Moja odpowiedź na to postępowanie to zapowiadana wypłata lwiej części wolnych środków. Odpowiedni wniosek wysłałem w zeszłym tygodniu, a dzisiaj transakcja konwersji jednostek funduszy na gotówkę do wypłaty została zrealizowana i w ciągu 2 tygodni na mój rachunek powinna trafić rzeczona kwota, która pomniejszy portfel blogowy. Gdy tak się stanie dokonam małej aktualizacji po prawej stronie, która tylko pogorszy procentowe wskaźniki i nieco zaburzy cały obraz.

Wypłacone środki w części trafią na rachunek maklerski w ramach IKZE, ale decyzji czy nadal będą uwzględniane w blogowym portfelu jeszcze nie podjąłem.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

4 komentarze:

  1. Po pierwsze, to rząd nie tyle pomaga, co normuje ten rynek, nie dokłada do tego ani złotówki z publicznych pieniędzy i nie wprowadza prawa działającego wstecz, więc chybiłeś kulą w płot i jeszcze boisz się pod tym podpisać swoim imieniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. heheh, navigo nie wypaliło, to teraz taki mixer...pies ich gryzł :)
    BTW. obliczyłeś to moje navigo?
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, wyszło prawie na zero, ale z racji pobranych opłat wyszło -400 PLN ;-) Też krótki wpis będzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. sqrwy..ny. czekam na wpisa :)
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń