Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa. Pokaż wszystkie posty

Polisy inwestycyjne wreszcie będą uczciwsze

Wygląda na to, że podobnie jak z interchange nie udało się wypracować organizacjom kartowym żadnego sensownego rozwiązania i konieczne było obniżenie tej opłaty na mocy ustawy, tak też podobnie będzie z polisami inwestycyjnymi. MasterCard i Visa mocno przejechały się na swojej grze z regulatorem i tak zamiast jeszcze niedawnych 1,3% prowizji od transakcji, od zeszłego roku pobierają tylko 0,5%, a w tym w roku już tylko 0,3%. Załamania na rynku jakoś z tego powodu nie widać, więc chyba katastroficzne wizje były jednak nieco przesadzone.

Podobnie przed wszelkimi regulacjami wzbraniają się towarzystwa ubezpieczeniowe, które sprzedają polisy inwestycyjne, czyli tzw. unit-linki, łączące ubezpieczenie i inwestowanie w fundusze kapitałowe, których przykładem jest mój blogowy portfel. Pod koniec zeszłego roku posypały się kary nałożone przez UOKiK, a w tym roku wygląda na to, że największe bolączki trapiące te umowy, zostaną uregulowane na mocy ustawy.

Wstępny zarys ustawy został już zaakceptowany przez rząd i niestety został nieco okrojony w stosunku do tego, co sugerował Adam Jasser, szef UOKiK, który chciał aby wszyscy posiadacze polis inwestycyjnych mogli z nich zrezygnować w każdej chwili bez płacenia horrendalnie wysokich kar umownych, tzw. opłaty likwidacyjnej, która w początkowych latach umowy potrafi sięgnąć nawet 100% wpłaconych środków.

Zmiany w Rodzinie na swoim i bank, który wszystko komplikuje

To jeden z takich sytuacyjnych wpisów, który powstał całkiem przypadkowo. Jak już tu kilka razy wspominałem, jestem beneficjentem programu RnS, ale brałem kredyt już dosyć dawno, jeszcze na starych zasadach. Od 31 sierpnia 2011 w życie weszła nowela ustawy dotyczącej RnS, w której wprowadzono wiele istotnych zmian. Dla kupujących najważniejsze z nich to obniżenie limitów (jakby nie patrzeć to pozytywna zmiana, bo RnS jest jednym z powodów windowania cen mieszkań) oraz możliwość zakupu mieszkania przez tzw. singli, czyli osoby samotne (trochę przeczy to idei rodziny na swoim, ale powiedzmy, że to walka z dyskryminacją).