Czas wydusić z siebie kolejne niezbyt przyjemne podsumowanie miesiąca, przynajmniej jeśli patrzeć pod kątem blogowego portfela. Dzisiaj wypadałoby pewnie napisać o zmianach w mBanku, droższej karcie czy zmianach w regulaminie, który praktycznie przesądza o tym, że nowy mBank pojawi się już w czerwcu, ale to zostawię sobie na osobny wpis albo podsumowanie tygodnia.
Wróćmy do bloga, WIG20 przez ostatni miesiąc spadł o kolejne 2,60%, kontrakty jeszcze więcej bo o 3,24%, a dzięki dźwigni na QUE2, strata wynosi 6,48%, co prawie się zgadza z tym co zanotowałem w swojej tabelce. sWIG80 co ciekawsze zmienił swoją wartość o... 0%, tak, kurs w marcu szedł w górę, później w dół i skończył na identycznym poziomie, co nie do końca potwierdzają straty na UNK6 i NB4, ale to przecież nie jest idealne odwzorowanie indeksu. W każdym razie małe spółki wykazują się relatywną siłą w stosunku do WIG20 i to poniekąd cieszy i daje jakąś nadzieję.
Wróćmy do bloga, WIG20 przez ostatni miesiąc spadł o kolejne 2,60%, kontrakty jeszcze więcej bo o 3,24%, a dzięki dźwigni na QUE2, strata wynosi 6,48%, co prawie się zgadza z tym co zanotowałem w swojej tabelce. sWIG80 co ciekawsze zmienił swoją wartość o... 0%, tak, kurs w marcu szedł w górę, później w dół i skończył na identycznym poziomie, co nie do końca potwierdzają straty na UNK6 i NB4, ale to przecież nie jest idealne odwzorowanie indeksu. W każdym razie małe spółki wykazują się relatywną siłą w stosunku do WIG20 i to poniekąd cieszy i daje jakąś nadzieję.
