BNP Paribas idzie drogą Alior Synca

Jak pewnie dobrze wiecie, BNP Paribas od kilku miesięcy oferuje iKonto, czyli internetowy rachunek z 3% moneybackiem za transakcje internetowe wykonane przy pomocy usługi PayU. W sierpniu była nawet promocja, w której za założenie konta i wykonanie operacji kartą na kwotę 400 PLN, można było otrzymać tablet o wartości około 300 PLN. Sam nawet z tej promocji skorzystałem, ale tabletu jeszcze nie dostałem (bank dał sobie czas do 10 października 2014).

Dostałem za to już pierwszą premię moneyback za płatności internetowe i tutaj nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Premia to maksymalnie 50 PLN miesięcznie (600 PLN rocznie), co oznacza, że trzeba wydać ponad 1500 PLN. Przy normalnym użytkowaniu nie jest to pewnie takie proste, ale bank do tej pory nie ograniczał transakcji finansowych czy płacenia rachunków, więc miłośnicy kombinowania mogli spokojnie te 50 PLN wycisnąć.


Aż do teraz, bo od 1 października regulamin konta ulega zmianie, i tak wysokość zwrotu ustalana jest przez załącznik nr 1 do umowy, który nadal wynosi 3%, ale droga do obniżek jest otwarta. Znacznie ważniejsza jest druga zmiana, czyli załącznik nr 2, w którym mamy wyszczególnione nr MCC, dla których zwrot nie obowiązuje. Podobnie jak to zrobił Alior Sync, BNP Paribas w ten sposób wyklucza praktycznie wszystkie możliwości "sztucznego" nabijania kwoty, czyli bez ponoszenia faktycznych wydatków.

Numery MCC, dla których nie przysługuje zwrot to:

- 7995, określający kasyna oraz zakłady bukmacherskie i im podobne,
- 8999, określający profesjonalne usługi, nieklasyfikowane pod innymi kodami MCC, o ile płatność zidentyfikowana jest jako zagraniczna (country code inny niż Polska),
- 4111, określający m.in. usługi transportowe,
- 6012, określający instytucje finansowe,
- 6211, określający brokerów ubezpieczeniowych,
- 6051, określający przekazy pieniężne w instytucjach finansowych,
- 4829, określający internetowe przekazy pieniężne.
- 4900, określający płatność rachunków

Tym samym teraz dostaniemy zwrot praktycznie tylko za faktyczne transakcje, np. w ramach serwisu Allegro (nawiasem mówiąc, kolejny raz aktywna jest promocja pozwalająca zdobyć kupon o wartości 20 PLN do wydania na Allegro i co więcej można skorzystać z promocji więcej niż jeden raz, szczegóły w poprzednim wpisie).

Trudno mieć pretensje do BNP Paribas o podjęte działania, bo de facto mają do tego prawo, miejmy tylko nadzieje, że za 3 miesiące nie pojawią się kolejne ograniczenia albo zmniejszone limity, bo jak dobrze wiemy, Alior Sync ostatecznie swój program moneyback zlikwidował całkowicie. Ze strony BNP Paribas byłoby to jednak niezbyt fair, bo decydując się na skorzystanie z promocji z tabletem, zobowiązaliśmy do utrzymania konta przez min. 12 miesięcy.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

5 komentarze:

  1. Ciekawe czemu na bazie doświadczeń Synca od razu nie wskazali tych punktów precyzyjnie. Wstyd się przyznać, ale w sierpniu przez sytuację osobistą zapomniałem zrobić przelew na konto w BNP Paribas i nie dostałem przez to kilkadziesiąt złotych :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będą kolejne ograniczenia. Jakoś muszą zarobić na te tablety, które rozdali

    OdpowiedzUsuń
  3. No i gdzie te niby sztuczne nabijanie kwoty?

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie lekka wtopa, ale biorąc pod uwagę to co pisałeś wcześniej o sytuacji osobistej, to nawet tymi 50 PLN nie ma sensu się przejmować.

    OdpowiedzUsuń
  5. mBank - zdecydowanie wygrywa w rankingu NAJGORSZY BANK w POLSCE. w ocenie Klientów

    OdpowiedzUsuń