Finansowe podsumowanie tygodnia #11

W tym tygodniu jeszcze nie uda mi się dotrzymać zadeklarowanego terminu i dopiero w niedziele możecie przeczytać poniższe podsumowanie, ale i tak jest pewien postęp ;-). Zaczynamy od giełdy, WIG20 stracił w tym tygodniu 0,05%, czyli praktycznie stał w miejscu, ale były wahania i oczywiście moja konwersja QUE3 do QUE2 dokonała się na górce ;-). WIG zachowywał się znacznie lepiej i w ostatnim tygodniu zyskał 0,79%. W USA i Japonii hossa trwa w najlepsze, ale naszemu rynkowi brakuje przekonania, z jednej strony kłopoty strefy euro, a z drugiej strach przed tym co rząd zrobi z OFE i czy czasami nie czeka nas kilka lat zwiększonej podaży akcji wyprzedawanych przez PTE. Może gdy ta zagadka zostanie wyjaśniona, to rynek żwawiej ruszy do góry. Małe spółki już się do tego palą i w zeszłym tygodniu zyskały 1,44% (sWIG80), a indeks średniaków (mWIG40) nawet 3,34%, kontynuując falę wzrostową rozpoczętą pod koniec kwietnia. Niestety sposobu na inwestycje w małe spółki nie ma (poza kupnem akcje ;-)), brakuje funduszu typu ETF na ten indeks. Za to może niedługo pojawią się nowe indeksy WIG5 i WIG30 dla spółek największych, problem w tym, że władze GPW chcą zlikwidować WIG20, indeks z 20-letnią historią, a to przez wszystkich jest źle postrzegane.




1. RPP znowu obniża stopy procentowe
To już 6. obniżka stóp w tym cyklu, które w sumie spadły już o 1,75 punktu procentowego, do wartości 3% dla stopy referencyjnej. W ślad za tym spada też wartość WIBOR, dla przykładu WIBOR3M stosowany często przy ustalaniu odsetek od kredytów wynosi dzisiaj tylko 2,93%. Tak nisko nie był jeszcze nigdy, a to oznacza, że możemy pożyczać taniej, płacimy mniejsze raty od kredytów i mamy więcej pieniędzy do wykorzystania na inne zakupy. Docelowo ma to pobudzić naszą gospodarkę, która utknęła w marazmie, ale w tej chwili efektów jeszcze nie widać. Nie grozi nam też duża inflacja, więc z punktu widzenia konsumenta, wszystko zmierza w dobrym kierunku, może poza kolejnymi podatkami i uszczelnianiem systemu jaki planuje rząd, bo okazuje się, że wpływy do budżetu są znacznie mniejsze niż zakładano...

2. Fundusze w ofensywie, rekordowe wpłaty klientów
Nie mam pod ręką żadnej ogólnej analizy dla całego rynku, ale w tym tygodniu BZWBK TFI i Opera TFI pochwaliły się swoimi wynikami za kwiecień 2013 roku, pierwszy zyskał blisko 480 mln PLN, a ten drugi 119 mln PLN, były to głównie wpłaty od nowych klientów, a nie wzrost wartości związany z odnotowanymi zyskami. Porównanie funduszy inwestycyjnych wskazuje, że od ponad pół roku zainteresowanie Polaków funduszami rośnie, wpłacają coraz więcej, ale kuszą ich przede wszystkim fundusze obligacji, które odnotowują rekordowe stopy zwrotu, a to dzięki spadającej rentowności obligacji emitowanych obecnie, która powoduje, że te starsze, sprzedawane z wyższym kuponem, zwyczajnie zyskują na wartości i podbijają wyniki poszczególnych funduszy. Na razie nic nie wskazuje na to, aby "ulica" miała ubierać się w fundusze akcji, ale to nic dziwnego, takie rzeczy dopiero pod koniec hossy, a tej jako za bardzo na rynku nie widać ;-).

3. Kredyty konsumpcyjne w ofensywie
Według najnowszych danych NBP, w marcu kwota kredytów konsumpcyjnych wzrosła o bagatela 440 mln PLN i sięgnęła ponad 122 mld PLN. Jest to warte odnotowania, bo przez ostatnie 18 miesięcy, zadłużenie Polaków kurczyło się, ludzie bali się brać nowe kredyty z powodu niepewnej przyszłości i raczej zaciskali pasa. Teraz wygląda na to, że jest pewna odmiana, ale na potwierdzenie tej tezy musimy poczekać jeszcze kilka tygodni albo miesięcy. Co ciekawe, według NBP, średnie RRSO dla całego rynku jest na podobnym poziomie jak rok temu (~21,5%) i to pomimo tego, że w tym czasie znacznie spadły stopy procentowe. Dzięki temu banki więcej zarabiają (spada oprocentowanie lokat, czyli taniej pozyskują kapitał) i to widać też w wynikach za pierwszy kwartał 2013, gdzie większość komercyjnych instytucji notuje zyski znacznie lepsze niż rok wcześniej. O ile kredyt konsumpcyjny w mojej ocenie to największe zło, o tyle wzrost ich wartości oznacza, że jednak coś w tej naszej gospodarce się poprawia, pod warunkiem, że nie będzie to tylko jednorazowy wyskok.

4. Kolejne darmowe konto, tym razem od Nordei
Nordea Bank, który podobno szuka kupca, wprowadza do swojej oferty nowy rachunek, który jest całkowicie darmowy, bez żadnych warunków i do tego udostępnia za darmo wszystkie bankomaty w kraju i za granicą. Dodatkowo konto można otworzyć elektronicznie, potwierdzając swoją tożsamość przelewem z innego banku. To ciekawa zmiana, bo teraz większość banków raczej przykręca śrubę klientom. Poza tym kontem, tylko Alior Sync, Meritum Bank i BZ WBK mają w swojej ofercie konta, za które nie zapłacimy ani złotówki, bez żadnych warunków. Bonusów za założenie rachunku w Nordei nie ma, więc dla nas nie jest to zbyt interesujące ;-).

5. Polska płatnościami zbliżeniowymi stoi
Pomimo, że co jakiś czas pojawiają się artykuły, które straszą płatnościami zbliżeniowymi, toi tak ten rynek bardzo dynamicznie się w Polsce rozwija. Obecnie na nieco ponad 33 mln kart płatniczych w Polsce, ponad 15 mln to karty z funkcją płatności zbliżeniowych. I to widać też w statystykach, liczba transakcji rośnie wykładniczo, w marcu 2011 było to 80 tysięcy, w marcu 2012 było 900 tysięcy, a w marcu 2013 już ponad 3 miliony. Rośnie też ich wartość, choć średnio to transakcje rzędu 10-30 PLN. Więcej informacji na temat raportu First Data znajdziecie tutaj.

6. Euronet wypowiada wojnę kantorom
Euronet, największy operator bankomatowy w Polsce chce wprowadzić w swoich urządzeniach możliwość wypłaty waluty Euro. Kurs wymiany ma być konkurencyjny w stosunku do kantorów, a dużą zaletą ma być wysoka dostępność usługi, przez całą dobę. Aby wypłacić euro trzeba będzie jednak posiadać rachunek w PLN, wypłata z rachunku eurowego nie wchodzi w grę. Euronet nie pobiera żadnych opłat, ale może się zdarzyć, że nasz bank coś nam doliczyć, choć teoretycznie transakcja powinna być dla niego transparentna. Początkowo usługa zostanie uruchomiona w 220 bankomatach w Warszawie, docelowo będzie oferowana w całej Polsce w bankomatach w centrach handlowych, przy głównych drogach itp.

7. BGŻ Optima się rozwija
BGŻ Optima nieco osiadała na laurach, liderem oprocentowania rachunku oszczędnościowego już dawno nie jest, a i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić, bo od lipca standardowe oprocentowanie spada z 3,6 do 3%, a na ile zmieni się promocyjne z obecnych 4% po 15 maja nadal jeszcze nie wiemy. Od lipca też zmieni się umowa ramowa w związku z wprowadzeniem nowych produktów do oferty, będzie to Lokata Inwestycyjna i produkty Optima Saver, Optima Duo Saver oraz Optima Duo Ivestor. W tej chwili nie ma jednak żadnych szczegółów na ten temat, choć można się spodziewać, że będą to inwestycje w fundusze ze stałą składką. Ciekawa może być też lokata z fundusze, które dostępna jest obecnie, w ramach umowy zobowiązujemy się do ulokowania pieniędzy w funduszach Skarbca oraz na lokacie. Na lokatę możemy wpłacić 1/3 naszej inwestycji w fundusze, ale nie mniej niż 1000 PLN i nie więcej niż 100 000 PLN, oprocentowanie to 7% w skali roku, a czas trwania lokat to 3 miesiące. Wygląda na to, że z funduszy można zrezygnować już po kilku dniach, a lokata zostanie nam na stałe. Opłat za nabycie i wykup jednostek funduszy nie ma, więc inwestując w fundusz obligacji, raczej nie narażamy się na większe straty. Szczegóły na temat lokaty znajdziecie na stronach BGŻ Optima.

W tym tygodniu to wszystkie informacje jakie dla Was przygotowałem, zachęcam do komentowania, wtedy mam lepsze samopoczucie ;-).
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

3 komentarze:

  1. Kamil Pieczonka14 maja 2013 12:51

    Pewnie ich wymysł, w mBanku mam wspólne konto, ale dostęp do SFI tylko dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja z innej beczki: Dlaczego nie można wejść na forum?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamil Pieczonka15 maja 2013 10:39

    Forum działa, tylko widzę, że akurat teraz dosyć długo się ładuje. To zewnętrzny serwis i za bardzo nie mam na to wpływu.

    OdpowiedzUsuń