Gdy Skandia reklamuje ropę, wiedz, że coś się dzieje!

Czyżbyśmy byli w okolicach szczytu hossy na ropie? Takie można mieć wrażenie, po lekturze prospektu najnowszej promocji Skandii i dzisiejszych nagłówków w prasie. Od trzech dni mój szanowny ubezpieczyciel reklamuje rachunek lokacyjny o jakże wdzięcznej nazwie "Dystrybutor zysków" i zachęca mnie do inwestycji nagabując przez SMS i email. A skoro już się zajmuje opisywaniem inwestycji ze Skandią, to nie mogę pominąć i tego tematu.




Rzućcie okiem na przygotowaną stronę internetową, która ma zachęcić do inwestycji na rachunku lokacyjnym, gdzie znajdziemy między innymi pierwszą stronę Gazety Wyborczej z 17 stycznia 2012, na której widniej nagłówek "Ceny paliw wystrzeliły". Obok jest też oczywiście informacja, że ropa w ciągu ostatnich 3 lat, podrożała o 156% (zapamiętajcie te 3 lata, to będzie miało znaczenie za chwilę). Tak jest, nie da się ukryć, że od dołka na początku 2009 roku, ropa zdrożała, szkoda tylko, że nikt nie wspomina o tym, że pół roku wcześniej biła swoje rekordy, na wyższych poziomach niż obecnie ;-). Mało tego, dzisiaj na stronach Gazety, mignął mi gdzieś nagłówek, że ropa będzie po 200 USD, ah jakie piękne perspektywy, kierowcy już zacierają ręce.

No ale do rzeczy, czym jest Dystrybutor zysków? To rachunek lokacyjny jaki możemy otworzyć w ramach programu oszczędnościowego Skandii (ich spis znajduje się na końcu regulaminu), na który możemy wpłacić nowe środku lub pieniądze jakie mamy w części wolnej rachunku, którą mamy do własnej dyspozycji po wypełnieniu warunku obowiązkowych wpłat. Rachunek lokacyjny możemy otworzyć przez 4 tygodnie, począwszy od 27 lutego 2012, minimalna wpłata to 2000 PLN.

Pieniądze zostaną ulokowane w funduszu UFK Skandia Brent Oil (UBS1), który jest dostępny tylko i wyłącznie przez ten rachunek lokacyjny, na dokładnie 3 lata (przypadkowa zbieżność? ;-)). Całość objęta jest swego rodzaju strukturą, bo daje nam gwarancję 100% zwrotu kapitału, co jest pewną zaletą całej tej konstrukcji. Oczywiście rachunek możemy zerwać wcześniej, ale wtedy ochrona kapitału nie działa i odzyskamy tylko tyle, ile w danej chwili będą warte jednostki funduszu jakie posiadamy.

Mnie jednak najbardziej denerwuje sposób liczenia zysków, nie dość że został zaszyty w dosyć obszernym regulaminie, to jest jeszcze mało zrozumiały. Nasz zysk zależny jest nie tylko od wartości funduszu w dniu wykupu, czyli po 3 latach, ale także od tajemniczego wskaźnika partycypacji, który może wynieść nie mniej niż 30%, czyli w najgorszym przypadku dostaniem tylko 30% ewentualnych zysków, jakie wygeneruje fundusz UBS1. Żeby było śmieszniej, wskaźnik partycypacji zostanie ustalony 30 marca 2012, już po zapisach do funduszu.

Dlaczego UBS1 nie jest dostępny bez takiej otoczki "ochrony kapitału" tego nie jestem w stanie zrozumieć, ale Skandia na pewno ma plan, aby na tym zarobić, szkoda tylko, że znowu kosztem swoich klientów. Ja nie polecam, ale każdy może samodzielnie podjąć decyzję.
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

2 komentarze:

  1. Z daleka od takich hochsztaplerów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet zakładając ładne wzrosty, ten współczynnik rzędu 50% to ropa każdego roku musiałaby rosnąć dobrze ponad 11% aby wyjść na tym lepiej niż na lokatach. Swoją drogą gdyby wybrać 30% dla nas a 70% dla nich, to niech mi ktoś powie za co? Nasza kasa, ryzyko w dużej mierze po naszej stronie.. ehh

    200$ jest możliwe w przypadku porządnej wojny Iran-Irak, niestety nadal nie widać końca tej zabawy. Hiszpanie i Portugalczycy już ponoć zaczęli preferować spacery nad komunikację miejską nie wspominając własne samochody. Nic tak nie działa na korzyść ekologii jak ropa, droga ropa :)

    OdpowiedzUsuń