Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatek belki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatek belki. Pokaż wszystkie posty

Finansowe podsumowanie tygodnia #6

Finansowe podsumowanie tygodnia #6
Znowu lekko po terminie, ale większość z Was będzie miała przynajmniej dobrą lekturę do porannej kawy ;-) A przynajmniej mam taką nadzieję. Co tam zatem ciekawego wydarzyło się w zeszłym tygodniu? Mieliśmy tylko 4 dni robocze z racji poniedziałkowego święta, ale to wcale nie oznacza, że było nudno. WIG20 kontynuuje swój marsz w dół, tym razem o 1,2%. WIG zachowywał się jeszcze gorzej i jest 1,6% niżej niż ostatni piątek. I żeby było jeszcze gorzej, to perspektyw na poprawę jakoś nie widać, a przynajmniej ja ich nie widzę ;-).

Schyłek lokat antybelkowych, a KNF dopiero teraz grozi palcem

Schyłek lokat antybelkowych, a KNF dopiero teraz grozi palcem
Informacja jaka dzisiaj się pojawiła o liście nowego szefa KNF rozesłanego do wszystkich instytucji bankowych w Polsce wywołała u mnie w pierwszej chwili lekki uśmiech... politowania. Oto KNF, instytucja jak mało która w Polsce skuteczna w swoich działaniach, grozi bankom sankcjami za oferowanie lokat antybelkowych w chwili, gdy praktycznie przesądzona już jest ich likwidacja, dzięki aktualizacji sposobu naliczania tego podatku. Z drugiej strony jeśli się jednak wczytać w ten list, to nowy szef KNF, Andrzej Jakubiak, ma sporo racji. Według niego, lokaty antybelkowe stanowią obecnie około 17% wszystkich depozytów w bankach, co oznacza że rynek ten jest wart bagatela 70 mld PLN. Z racji sposoby naliczania odsetek są to przeważnie krótkoterminowe lokaty, które mogą w każdej chwili zostać zerwane, bo jak widać na przykładzie BGŻ Optima, aktywni klienci w pogoni za procentami bez skrupułów przeniosą swoje środki do banku, który daje lepsze warunki.

KNF chce się tylko upewnić, że banki będą przygotowane na możliwy odpływ kapitału po wprowadzeniu zmian w sposobie naliczania podatku Belki, który spowoduje, że nawet groszowe odsetki będą obciążone podatkiem w wysokości 19%. Każda instytucja musi przesłać swój plan działania do KNF do końca grudnia i bardzo możliwe, że część z nich już teraz wycofa się z oferowania tego typu lokat.

Czy zagrożenie dla banków jest realne? Ciężko powiedzieć, na pewno są banki bardzo narażone na odpływ kapitału, jak np. grupa Leszka Czarneckiego, która od miesięcy przoduje w oferowaniu lokaty antybelkowych na jak najlepszy procent. Nie musi to być jednak dla nas wcale taka zła wiadomość, bo jeśli bankom zacznie się palić grunt pod stopami z powodu odpływu kapitału, zaoferują lokaty z jeszcze większym oprocentowaniem. Problem tylko w tym, że obecnie ciężko ocenić jak będzie wyglądał rynek lokat po nowelizacji ordynacji podatkowej. Baa dzisiaj nawet nie wiemy kiedy ta nastąpi, czy to będzie w lutym czy w marcu? A może jednak zmiana tego przepisu w ciągu roku nie jest zgodna z konstytucją i trzeba będzie poczekać do roku 2013? Ten ostatni scenariusz jest mało prawdopodobny, bo rząd zakłada, że dzięki zmianom już w 2012 roku zyska 380 mln PLN.

Jedno nie ulega wątpliwości, koniec roku będzie z pewnością bardzo gorący zarówno na rynku bankowym, jak i na innych rynkach finansowych, przyszło nam żyć w bardzo niespokojnych czasach.

Koniec lokat jednodniowych - aktualizacja!

Koniec lokat jednodniowych - aktualizacja!
Dziennik Gazeta Prawna podał dzisiaj bardzo złą informację, dla wszystkich, którzy oszczędzają przy użyciu lokat i kont oszczędnościowych z codzienną kapitalizacją odsetek. Okazuje się, że Ministerstwo Finansów pracuje nad nowelą ustawy o podatku od dochodów kapitałowych (tzw. podatek Belki) i jeszcze w tym roku, a dokładnie od 1 lipca 2011 chce ukrócić możliwość omijania płacenia tego podatku, dla wszystkich bez wyjątku.

Jak zapewne większość z Was wie, sposób wyliczania tego podatku, który zakłada podwójne zaokrąglenie (najpierw zysku, do opodatkowania, a później jeszcze podatku) do pełnych złotych sprawił, że odsetki nie przekraczające 2.49 PLN były wolne od podatku. Teraz Ministerstwo chce aby podatek zaokrąglać do pełnych groszy, co wielkim problemem dla systemów bankowych na pewno nie będzie. I tak od kwoty 2.49 PLN zapłacimy 19% podatku, czyli 47 groszy.

Aby ominąć podatek w tym przypadku, nasze odsetki musiałyby nie przekroczyć 0.02 PLN, co oznacza kwoty rzędu 150 PLN przy oprocentowaniu 5% w skali roku. Na dzień dzisiejszy w grę w tym przypadku wchodzą tylko konta oszczędnościowe, bo lokat na tak małe kwoty chyba nikt nie pozwala otwierać.

Żeby było śmieszniej MF stwierdziło, że na tej zmianie skorzystają właściciele kont z kapitalizacją miesięczną, bo im przy odsetkach rzędu 2.5 PLN, pobierano aż 1 PLN podatku, czyli 40%, teraz państwo zabierze jedyne 19%, czyli 48 groszy... jak dla mnie to marna to pociecha.

Zapytacie skąd ta zmiana? Ano niestety minister Rostowski musi łatać budżet czym się da, według wyliczeń DGP, tylko w tym roku (od lipca do grudnia 2011) dzięki zmianie ordynacji podatkowej państwo ściągnie od nas dodatkowe 100 mln PLN. W 2012 roku ma to być już 380 mln PLN.

Nie pozostaje nam nic innego, jak przygotowanie się na koniec antybelkowych ofert za 4.5 miesiąca i już dzisiaj szukanie alternatyw...

Aktualizacja 02.07.2011: 
Jako, że trafia tutaj wiele osób z Google, to czuje się odpowiedzialny dopisać, że jak widać, lokaty jednodniowe czy antybelkowe jeszcze się nie skończyły. Wpłynęła na to nie tylko opieszałość naszego ustawodawcy, który ma chyba problem z tworzeniem ustaw, ale także szereg wątpliwości prawnych, jak np. możliwość zmiany ordynacji podatkowej w połowie roku. Obecnie plan wprowadzenia nowego sposoby naliczania podatku od zysków kapitałowych zakłada wejście w życie nowej ustawy 1 stycznia 2012. Czy tak się stanie, to jeszcze się okaże. Parlament niedługo idzie na wakacje, a na jesieni mamy wybory i pewnie chęć do zabierania pieniędzy obywatelom zostanie mocno ograniczona ;-).

Jednym słowem na razie wiadomo, że nic nie wiadomo...