Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obniżenie marży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obniżenie marży. Pokaż wszystkie posty

Niższa marża działa zawsze, stopy procentowe nie

Ostatni raz temat kredytów hipotecznych poruszałem ponad rok temu, przy okazji rozpoczęcia programu Mieszkanie dla Młodych, więc najwyższa pora aby nieco ten temat odświeżyć. Nie ulega wątpliwości, że wszystkim kredytobiorcom, którzy zadłużyli się w PLN od kilkunastu miesięcy sytuacja bardzo sprzyja, stopy procentowe mamy na najniższym poziomie w historii, a wiele wskazuje na to, że nie jest to jeszcze koniec obniżek i w marcu RPP zafunduje nam kolejne cięcie, ku rozpaczy posiadaczy lokat ;-).


To, że średnio co 3 miesiące niemal każdemu z nas rata obniża się o kilka PLN nie powinno jednak uśpić naszej czujności, bo jest to świetny okres również na to, aby powalczyć o niższą marżę odsetkową, czyli procent jaki bank zarabia na naszym kredycie. Daleko nam co prawda do lat przed kryzysem, kiedy to marże potrafiły wynosić nawet poniżej 1%, ale z pewnością nie brakuje takich osób, które zadłużały się przy marży powyżej 2%. Szczególnie jeśli korzystaliście z pomocy w ramach programu Rodzina na swoim, to wasza marża z pewnością mocno przekracza 2%.

Dzisiaj bez większych problemów można w banku wynegocjować marżę na poziomie 1,6% albo i niżej, a nasza pozycja negocjacyjna nie jest wcale gorsza. Po pierwsze po X latach spłacania kredytu, LtV (stosunek długu do wartości mieszkania) jest znacznie korzystniejszy niż w dniu, w którym braliście kredyt (mowa oczywiście o kredytach złotowych), po drugie macie już bardzo długą historię spłacania rat, która jeśli jest nienaganna również będzie działała na waszą korzyść. Wreszcie po trzecie banki szukają zysku, więc większość z nich z otwartymi ramionami przyjmie nowego klienta, któremu przy okazji będzie można wcisnąć konto czy kartę kredytową.

Zanim jednak udacie się do innego banku po refinansowanie, warto odwiedzić swój własny i złożyć wniosek o obniżenie marży, przykładowy formularz opublikowałem kilka lat temu, a dzisiaj go odświeżyłem - znajdziecie go pod tym linkiem. Będzie to zazwyczaj korzystniejsze, bo idąc do nowego banku musicie przechodzić przez całą procedurę, z badaniem zdolności kredytowej włącznie, a bardzo prawdopodobne jest też, że bank wciśnie wam dodatkowe ubezpieczenie lub pobierze prowizję w wysokości kilku tysięcy PLN.

Niższa marża zostaje z nami na stałe, a stopy procentowe będą się zmieniać i nikt nie wie, czy za 3-4 lata, nie powrócą do poziomów znacznie wyższych. Dlatego też moim zdaniem, przy niskich stopach warto nadwyżkę, która nam zostaje z racji niższej raty, odkładać na osobne konto oszczędnościowe jako swego rodzaju poduszkę. Jeśli nie przyda się w przyszłości, gdy rata wzrośnie, to zawsze pozwoli nadpłacić kredyt, po to aby go szybciej spłacić. Nadpłaty to też jeden z argumentów za tym, aby walczyć o niższą marżę w swoim banku, bo refinansowanie w innym oznacza zazwyczaj od 2 do 5 lat karencji lub wysokiej prowizji przy jakiejkolwiek nadpłacie.

Jeśli szukacie argumentów dla banku, aby udowodnić, że konkurencja faktycznie daje mniej, to bardzo fajne zestawienie znajdziecie tutaj. Warto zwrócić uwagę, że niektóre banki oferują marżę nawet na poziomie 1,1%, ale po wczytaniu okazuje się, że to promocja tylko przez pierwszy rok. W praktyce ciężko jest znaleźć coś poniżej 1,6%, choć nie mówię, że nie jest to niemożliwe. Z pewnością warto próbować.

Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jakie korzyści daje nam obniżenie marży w przeliczeniu na złotówki. Jednej odpowiedzi nie ma, bo każdy ma inne zadłużenie, rozłożone na różną długość i przy innej marży, ale przygotowałem arkusz, w którym możecie sami pobawić się i sprawdzić orientacyjnie o ile spadnie rata. Wypełniacie tylko zielone pola, podając kwotę kredytu, liczbę rat, WIBOR i swoją marżę.


Arkusz stworzy orientacyjny harmonogram spłat. Orientacyjny, bo nie bierze on pod uwagę różnicy w liczbie dni w danym miesiącu, ale w dużym przybliżeniu podaje wysokość raty zarówno w kredytach z ratą malejącą jak i równą. Dla przykładu, jeśli wasza marża to 2.5% i uda się wam ją obniżyć o 0.9 p.p. do 1,6%, to przy kredycie na kwotę 250 000 PLN na 25 lat, wysokość raty spadnie o mniej więcej 125 PLN.

Jest chyba o co powalczyć, prawda?

Walka o niższą marżę kredytu hipotecznego - historia Marcina

Walka o niższą marżę kredytu hipotecznego - historia Marcina
Zapisy na Energę się zakończyły (przynajmniej jeśli chodzi o inwestorów indywidualnych ;-)), poziom redukcji zapisów powinniśmy poznać pod koniec tygodnia, albo w poniedziałek, a według plotek jakie czytałem będzie to 55%, czyli znacznie mniej niż większość z nas się spodziewało, ale to tylko plotki.

Wróćmy jednak do meritum, może część z Was kojarzy, kilka lat temu opublikowałem na blogu wpis, w którym zachęcałem do walczenia z bankiem o obniżenie marży kredytu hipotecznego, bo to często najłatwiejszy sposób na zyskanie dużych oszczędności, szczególnie jeśli braliście kredyt w niekorzystnym momencie. W głównym menu bloga macie odnośnik, zarówno do tego tekstu jak i do wniosku, i o ile popularnością cieszą się cały czas dużą, o tyle wiele osób obiecało, że pochwali się wynikami negocjacji z bankiem, ale do tej pory mało kto dotrzymał obietnicy ;-).

Tym bardziej cieszy mnie fakt, że napisał do mnie Marcin, którego historię, chciałbym Wam poniżej przytoczyć.

Na jaką marże możesz liczyć w kredycie hipotecznym?

W poście na temat obniżania marży kredytu hipotecznego, często pojawiają się komentarze, jak można dodatkowo uzasadnić taki wniosek w banku, aby stał się powiedzmy nie tyle bardziej wiarygodny, co lepiej umotywowany. Najlepiej zawsze jest przedstawić ofertę z konkurencyjnego banku, który daje nam lepsze warunki (czyli głównie niższą marże). Nie zawsze jest to jednak możliwe bo po pierwsze możemy nie mieć czasu na chodzenie po bankach i szukanie lepszej oferty, a po drugie nie zawsze możemy zmienić bank kredytujący, w przypadku Rodziny na swoim, wiązałoby się to z utratą dopłat Skarbu Państwa (w okresie pierwszych 8 lat), a do tego dochodzi jeszcze w niektórych bankach prowizja za wcześniejszą spłatę.

Zawsze można jednak swój wniosek uzasadnić tym, że np. konkurencyjne banki dają obecnie lepsze warunki. Trzeba mieć tylko jakieś zestawienie. Co jakiś czas porównania są w gazetach, ale ostatnio natknąłem się na stronę internetową pośrednika Invigo, który co miesiąc publikuje zestawienie 10 najlepszych kredytów hipotecznych, w czterech kategoriach: PLN, PLN z dopłatą (RnS), Euro i CHF (ten ostatni dostępny jest tylko w jednym banku, więc można go pominąć). Lektura samych raportów jest bardzo ciekawa, szczególnie jak porównamy sobie kilka zestawień z poprzednich miesięcy. Widać jak mocno spadła zdolność kredytowa, dla przykładowej rodziny 2+2 z dochodem nieco ponad 5100 PLN netto, jeszcze w listopadzie zdolność sięgała 350 000 PLN, obecnie 311 000 PLN. Ale to tylko ciekawostka, wynikająca z wprowadzenia Rekomendacji S II, nas interesują warunki kredytu.

Wzór wniosku o obniżenie marży kredytu hipotecznego

Wzór wniosku o obniżenie marży kredytu hipotecznego
Temat obniżenia marży kredytu hipotecznego poruszałem już kilka miesięcy temu, wtedy też Zdzisław zasugerował aby jednak jeszcze trochę poczekać. Zaczekałem w tym czasie zbierając trochę więcej informacji na temat jak się do tego zabrać i mam kilka obserwacji, którymi postanowiłem się podzielić na blogu. Po pierwsze temat jak i sama możliwość obniżenia marży może i jest dosyć popularny w sieci, ale ciężko znaleźć jakieś wartościowe informacje. Ba nawet nigdzie nie znalazłem przykładowego wniosku o obniżenie marży, bo żaden bank oczywiście nie ma gotowego druku. Bodaj tylko na jednej stronie można było dostać wzór, ale po uiszczeniu odpowiedniej opłaty...

Stąd też przejrzałem kilka postów po różnych forach i stwierdziłem, że sam napisze taki wzór, skoro i tak chce złożyć tego typu wniosek. Tym oto sposobem powstał ten dokument: wniosek o obniżenie marży kredytu hipotecznego (mogą występować problemy z formatowaniem w IE, ale ogólny zarys widać, elementy oznaczone kursywą należy samemu uzupełnić odpowiednimi danymi). Nie jest on może mocno rozbudowany, ale wniosek i tak dla każdego przypadku będzie inny i można powołać się na różne badania czy najlepiej na ofertę z innego banku.

Jeśli zaś chodzi o moje zapędy do obniżenia marży, to niestety zostałem mocno sprowadzony na ziemie. Zaczęło się od tego, że "Pani z Banku", z którą do tej pory wszystko załatwiałem, na moje pytanie o złożenie wniosku przestała odpisywać na maile ;-). Później podszedłem do oddziału mojego banku w mieście zamieszkania i zapytałem o możliwość złożenia wniosku tutaj, zamiast w oddziale, w którym była podpisywana umowa. Miła Pani powiedziała, że może wniosek przyjąć ale i tak wyśle go od tamtego oddziału, a ponadto nie widzi ona wielkich możliwości negocjacji marży, z racji, że to kredyt RnS, czyli i tak na lepszych warunkach niż rynkowe. Problem tylko w tym, że moja marża jest znacznie gorsza niż aktualne warunki rynkowe ;-).

Temat będę pewnie jeszcze drążył, bo podwyżki stóp procentowych przez RPP dają się we znaki i taki spadek marży np. o 1 p.p. byłby wielce wskazany i pomocny, nawet mając na uwadze konieczność uiszczenia opłaty za sporządzenie aneksu, w wysokości 0.5% wartości kredytu, czyli trochę ponad 1000 PLN. Nie jest to co prawda niski koszt, ale zwraca się już średnio po 12 miesiącach, czyli szybko w porównaniu do okresu przez jaki spłaca się kredyt hipoteczny.

Jeśli macie jakieś uwagi do wzoru wniosku, pomysły co jeszcze można dopisać, albo szczęśliwym trafem pracujecie w banku i możecie napisać coś na temat od tej drugiej strony, to będę bardzo wdzięczny za pozostawienie komentarza. Być może razem uda nam się wypracować kompletny wzór aby i innym było łatwiej podjąć próbę negocjacji z bankiem.

Powiązane tematy:

Gdzie szukać informacji o aktualnych marżach w bankach?
Niższa marża działa zawsze, stopy procentowe nie

Obniżenie marży kredytu hipotecznego

Obniżenie marży kredytu hipotecznego
Bezpośrednim przyczynkiem do powstania tego posta był artykuł pani Karoliny Koprianiuk z Wealth Solutions opublikowany na Onecie. Zwróciła w nim ona uwagę między innymi na fakt, że można renegocjować z bankiem obniżenie marży kredytu, nawet w jego trakcie czego szczerze powiedziawszy nie byłem świadom do tej pory i traktuje to jak osobisty policzek w moje ego ;-). W każdym razie faktycznie, okazuje się, że refinansowanie kredytu to nie jedyny sposób na obniżenie kosztów jakie ponosimy z każdą kolejną ratą.