Trwało to nieco dłużej niż zakładałem, ale o to i jest druga część moich obserwacji na temat kupna mieszkania. Ostatni wpis skończyłem na wyborze banku i przygotowaniu odpowiednich dokumentów. Załóżmy, że mamy już wybraną najlepszą ofertę. Nie ma sensu abym podawał dzisiaj, który bank oferuje najlepsze warunki, bo to zmienia się bardzo często i już jutro wpis mógłby przestać być aktualny. Takie teksty zostawmy naszym doradcom, którzy w końcu tym zarabiają na życie.Czyli mamy wybrany bank, prawie na pewno będziemy musieli zapłacić prowizje od udzielonego kredytu. Jest to jeden z pierwszych kosztów jakie musimy ponieść. Owszem można na rynku znaleźć oferty z prowizją 0%, ale mogą być wtedy obwarowane jakimś obowiązkowym ubezpieczeniem lub po prostu bank ma wyższą marże. Warto to wcześniej sobie policzyć, czy czasami płatność prowizji nie będzie dla nas tańsza.
Kupujemy mieszkanie - cz. 2 - koszty okołokredytowe