Kilka złotych myśli o Alior Sync

Na temat Alior Sync napisałem już kilka, w większości pochlebnych postów na tym blogu i nawet głośno zastanawiałem się nad uczynieniem z tego konta, swojego podstawowego rachunku. Na zastanawianiu się jednak skończyło i raczej prędko się to nie zmieni, bo przez ostatnie kilka dni miałem okazje skorzystać z konta nieco intensywniej i bardziej mnie to wkurzało niż sprawiało przyjemność.


Pierwsza sprawa, to fakt, że można się tam zaklikać na śmierć, wszystko, dosłownie wszystko jest poukrywane po różnych zakładkach i tak na prawdę nie wiadomo gdzie co znaleźć. Ba do dzisiaj tylko raz udało mi się znaleźć potwierdzenie, że dostałem moneyback na kartę kredytową, w spisie transakcji tego nie ma, jest na wyciągu z karty, ale ten generuje się po ponad tygodni od zakończenia okresu rozliczeniowego ;-). W systemie bankowości internetowej gdzieś ta informacja jest, bo raz na nią trafiłem ale teraz nie mogę tego znaleźć :D

Ogólnie karta kredytowa w Syncu to fajna rzecz, 58 dni okresu bezodsetkowego jest nie do pogardzenia, a do tego spłata kwoty minimalnej przez moneyback z automatu, ale musisz sobie sam pilnować, kiedy ten okres bezodsetkowy się kończy bo wyciąg może się nie pojawić do tego czasu, a zapłacić i tak musisz. To niestety nie mBank, gdzie wyciąg masz już kilka godzin po zamknięciu "miesiąca" ;-).

Do tego dochodzi jeszcze ten śmieszny system przelewów, o klikaniu 10 razy żeby zrobić jeden przelew już nawet nie chce pisać, to jest złe i ktoś coś powinien z tym zrobić, ale to jeszcze pikuś. Zrobimy ten przelew i teraz szukaj go po systemie. Wczoraj puściłem przelew z Synca do Synca, teoretycznie powinien polecić online, ale zaraz po jego wykonaniu na próżno go szukać w historii transakcji. Ba nawet na głównej stronie kwota przelewu nie znika odrazu z dostępnych środków, ale jak przeklikasz kilkanaście opcji, to znajdziesz gdzieś informacje, że jednak masz mniej dostępnych środków. Inna sprawa, że można wykonać kolejny przelew jak gdyby nigdy nic, bo kwota nie została ściągnięta jeszcze z rachunku i można się dorobić debetu.

Co ciekawe znacznie lepiej to działa gdy robimy przelew natychmiastowy, wtedy wszystkie obciążenia są robione z miejsca i nie ma szansy na pomyłkę. Podobnie jest z tego co widzę przy płatnościach z Alior Sync, chociaż już dawno z nich nie korzystałem, bo wszystko leci kartą kredytową, a nie środkami z konta. To wszystko to niby detale, ale strasznie wkur...zają, szczególnie te osoby, które miały wcześniej do czynienia z mBankiem czy Inteligo, gdzie systemy transakcyjne są lata świetlne przed Alior Sync.

Najbardziej mnie też śmieszą te informacje co tydzień na Facebooku, że Sync się poprawia i co weekend wprowadza jakieś aktualizacje, szkoda, że do tej pory nie udało im się poprawnie liczyć zadłużenia na karcie przy widoku transakcji, gdzie kwota jest dwukrotnie większa od rzeczywistej. Nie wspominając już nawet o powiadomieniach SMS, które zapowiadano przy starcie, a nie ruszyły do tej pory.

Co więcej ja nawet rozumiem Alior Sync, wiem jak to jest gdy trzeba projekt prowadzić i jednocześnie go rozwijać i nagle okazuje się, że zasoby jakie są ledwo wystarczają na obsługę bieżących spraw i jest problem z rozwojem. Tyle, że to jednak nieco inna skala działalności, jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B, a nie ciągle zbywać klientów i utrzymywać status quo.

Dobra oferta to jedna strona medalu, ale jak człowiek ma problem żeby się w tym wszystkim połapać, znaleźć podstawowe informacje i mieć gwarancje, że są one poprawne, to może się zniechęcić i nigdy nie zacząć aktywnie korzystać z konta, które i tak przecież jest darmowe. Ktoś sobie w Alior Sync powinien wziąć to do serca, mi aż żal patrzeć na marnujący się potencjał.

Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

4 komentarze:

  1. Oj blogi blogi, napisz że konto jest do bani i tyle, karta za darmo hehe większość ma taką opcję i tyle pozytywów, nie liczę 5% zwrotu za zakupy bo trzeba je robić w niektórych sklepach i to już skreśla definitywnie propozycję tego konta. Niedługo Alior ma być sprzedany, też bym uważał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie za bardzo masz pojęcie o czym piszesz, darmowe karty to ma mało kto, 5% dostajesz wszędzie w sieci, jak nie ma Płace z Alior Sync, to zawsze można zapłacić kartą itd. Napisać do bani jest bardzo prosto, ale trzeba to jeszcze jakoś uzasadnić.

      Usuń
    2. Podtrzymuję autora. Nie lubię Alior'a w całej jego rozciągłości przede wszystkim za BRAK KOMPETENCJI. Alior - to jak pijana kobieta - nigdy nie wiesz co jej strzeli do ... głowy.

      Niemniej jednak, krytyka zawsze powinna być KONSTRUKTYWNA, a nie skąpe biadolenie. Autor blogu w tym wpisie opisał bolączki i protezy przereklamowanego Sync'a - szacun mu za to, bo natrętnej reklamy "nindżowej" osobiście mam po dziurki w nosie.

      Usuń
  2. Przez kilka godzin nie można zalogować się na konto. Wyskakuje "Błąd aplikacji". Co tu komentować?

    OdpowiedzUsuń