Sell in May and go away

Wygląda na to, że najwyższy czas zakończyć labę i wrócić do aktywnego blogowania i aktywnego zarządzania portfelem, wydarzenia dwóch ostatnich dni pokazują jak bardzo niestabilny jest rynek i jak niewiele potrzeba, aby zaliczył ogromną przecenę. Dzisiaj wszystkie indeksy poza brazylijską Bovespą zaliczyły spore spadki, a sytuacja na GPW była wręcz dramatyczna. Z polskiej giełdy jednego dnia wyparowało 24 mld PLN!


Szczególnie źle wyglądają kontrakty na WIG20, bo Stooq akurat dzisiaj zmienił serię z czerwcowej na wrześniową, a ta dyskontuje jeszcze wypłacane dywidendy, które będą całkiem spore, bo rząd szuka pieniędzy gdzie tylko się da, a dywidendy są odcinane od kursu spółek w WIG20 i co za tym idzie, od samego indeksu. Oznacza to, że QUE2, w którym obecnie mam blisko 1/4 portfela, spadnie jutro o jakieś 17%, druzgocąco. Podsumowanie portfela w czerwcu będzie epickie, tak samo jak jego strata.

Generalnie ostatnio sporo pomieszałem w portfelu, bo wycofałem prawie wszystko co jest zależne od obligacji (rentowność rośnie, dzisiaj wybiła ponad 4% dla dziesięciolatek) i fundusze będą też z tego tytułu traciły, ale wrzuciłem wszystko w fundusze akcji, czyli jutro zaliczę piękny zjazd :-)

Nie ma co jednak załamywać rąk, zostało ponad 24 lata aby straty odrobić i coś jednak odłożyć na tę emeryturę :-)

PS. W tym tygodniu wróci też finansowe podsumowanie i to bitych trzech tygodni :)
Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

0 komentarze:

Prześlij komentarz