Mr. Investor - recenzja gry planszowej

Pani Ania, która wysłał mi grę Mr. Investor już dłuższy czas temu (a nawet bardzo długi ;-)) pewnie straciła już wszelkie nadzieje, że tekst kiedykolwiek się na blogu pojawi, ale jak to mówią co nagle do po diable, więc jak każdy ciężko pracujący bloger, musiałem poświęcić nieco czasu na przygotowanie tekstu, który pozwoli na przekazanie w jak największym stopniu moich odczuć co do samej gry. Do napisania tej recenzji, choć to chyba jednak nieco zbyt duże słowo, zabierałem się już chyba trzy razy, ale za każdym coś stawało na przeszkodzie. Koniec jednak tłumaczenia się, przejdźmy do konkretów.


Pierwsze skojarzenie jak tylko zacząłem czytać o czym jest ta gra, to oczywiście Eurobusiness, czyli taka uboga wersja Monopoly, w którą grałem w dzieciństwie niezliczoną liczbę razy. Po części to skojarzenie jest bardzo trafne, ale wystarczy tylko spojrzeć na instrukcję do Mr. Investor, aby stwierdzić, że to z pewnością nie jest ten poziom trudności. Zresztą jak dobrze pamiętam, Monopoly nadaje się już dla dzieci w wieku 7 lat, a Mr. Investor zalecany jest od lat 14, co wcale nie jest przesadzone, bo liczba terminów finansowych i poziom skomplikowania gry jest dosyć wysoki, obawiam się, że nawet niektórzy licealiści mieliby problemy z takimi terminami jak weksel, opcje czy dywidendy, co niestety dobitnie też pokazuje poziom nauczania podstaw finansów w naszych szkołach, ale nie o tym miałem pisać ;-).

Osobiście uważam właśnie, że tego typu gra to genialny sposób na przyswojenie terminów związanych z giełdami i rynkami finansowymi przez laików, osoby które chcą się więcej dowiedzieć o inwestowaniu i co ważniejsze chcą zrozumieć na czym to wszystko polega. Dlaczego wzrost stopy procentowej ustalanej przez Narodowy Bank Polski ma wpływ na spadek inflacji, albo dlaczego spadek stopy procentowej powoduje większe zainteresowanie akcjami i w rezultacie lepsze warunki dla rynku byka. Z tych zadań gra wywiązuje się bardzo dobrze, choć początki na pewno nie są łatwe, ale na szczęście rola animatora, pozwala na pomoc i tłumaczenie w czasie gry, co jest najlepszym sposobem na naukę. Niestety polecenie lektury instrukcji, pomimo, że zawierającej tylko najważniejsze informacje nie zdaje rezultatów, bo to nadal jest sporo czytania i zabija chęć do rozpoczęcia gry.

Sposobu rozgrywki nie będę streszczał, bo wiązałoby się to ze streszczeniem instrukcji, a tak jak wspominałem to 6 stron A4 zapisanych niewielką czcionką, zainteresowani znajdą ją na stronie producenta gry. Początkowo może wyglądać to skomplikowanie, ale tak jak napisałem powyżej, najlepiej jest zacząć rozgrywkę z Animatorem, który ma już pewne doświadczenie w prowadzeniu gry. Gracz ma do wyboru inwestycje na czterech rynkach - rynku nieruchomości (otrzymuje je już na starcie gry), rynku pieniężnym  (wraz z funduszami inwestycyjnymi), rynku akcyjnym oraz na rynku opcji. Każdy ma dowolność w wyborze własnej strategii i udziałów poszczególnych aktywów w portfelu, dzięki czemu gra nabiera dodatkowego kolorytu. Mało tego, mnogość kart zdarzeń, które mogą zaistnieć na rynku sprawia, że rozgrywka staje się bardzo dynamiczna i uczy szybkiego podejmowania decyzji, a także co chyba ważniejsze, mierzenia się z ich konsekwencjami. Jak to bywa w każdej tego typu grze, wygrywa osoba, które na koniec rozgrywki będzie miała aktywa o największej wartości.

Oczywiście pomimo całego swojego skomplikowania, gra ma pewne ograniczenia, które nie zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, np. możemy posiadać tylko 10 kart aktywów, rozdzielonych między podstawowe rynki, co na pewnym etapie może ograniczać nam możliwości, ale twórcy musieli pójść na kompromis. Warto też zwrócić uwagę, że Mr. Investor to nie jest przypadkowa gra, twórcy bazowali na dobrze znanej amerykańskiej produkcji Speculator, stąd też mechanizm gry jest dopracowany i tylko dopasowany do naszych realiów. Wreszcie, jeśli ta gra wydaje się Wam zbyt trudna, albo chcecie zacząć edukację finansową swoich dzieci nieco wcześniej, warto zainteresować się nieco uproszczoną wersją pt. Rentier.

Jeśli zaś chodzi o samą grę, to została wykonana bardzo solidnie, plansza do gruby kawałek tektury, tak samo karty zdarzeń zostały wykonane z papieru dobrej jakości i pod tym względem nie można mieć zarzutów. Niestety rzutuje to nieco na cenę, 189 PLN to całkiem sporo jak na grę planszową. Pocieszający jest fakt, że są sklepy gdzie grę można kupić nieco taniej ~160 PLN, ale to i tak nadal sporo, chociaż wydaje mi się, że warto ze względu na walor edukacyjny. Z drugiej strony gry na PC/konsole też kosztują podobne pieniądze, a często zapewniają tylko kilka/kilkanaście godzin rozrywki, z Mr. Investor można bawić się wielokrotnie i za każdym razem będzie to całkiem inna gra, która nauczy nas czegoś nowego.

Na koniec zostawiłem jeszcze kilka zdjęć samej gry, które znajdziecie poniżej. Będzie także niespodzianka, ale o tym napisze za kilka dni, jak się wszystko wyklaruje ;-).







Udostępnij

Kamil Pieczonka

  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
  • Image
    Komentarze
    Komentarze na Facebooku

8 komentarze:

  1. Bardzo fajna sprawa z tą grą, aż bym ją chciał wypróbować, bo połowa mojego dzieciństwa to granie w eurobiznes i monopoly ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz miał okazje aby ją dostać ;)

      Usuń
  2. Witam.
    Od kiedy to eurobusiness jest ubogą wersją monopoly? To jest to samo tylko że poważniejsza wersja, np. dolary zamiast dukatów. Cena miażdży. Za tyle samo można kupić najbardziej oczekiwaną grę dekady czyli Diablo 3. Kupiłbym i zagrałbym w pana inwestora ale gdyby kosztował 15-20zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy poważniejsza, na pewno słabiej wykonana, a że nie na licencji monopoly to też sporo tańsza, stąd moje określenie "uboga"

      Usuń
    2. Zresztą widzę, że nadal tak jest, eurobusiness do kupienia za 20-30 PLN, a za Monopoly trzeba zapłacić 90 PLN.

      Usuń
  3. Witam, zapraszam do wspólnej gry Mr. Investor. Gra przy stolikach minimum 4osobowych z Animatorem. Zabierz ze sobą znajomych, kolegów z pracy, mamę,tatę zarezerwuj stolik i zagraj.
    Miejsce gry znajduję się w eleganckim lokalu w Warszawie, dzielnica Solec.
    Więcej informacji udzielę na e-mail michal-sobi@o2.pl bądź pod numerem 505924153

    OdpowiedzUsuń
  4. Super gra, polecam.
    Można w nią zagrać ze znajomymi w Wwa w fajnym, przytulnym lokalu:)
    Ja już się w nią wkręciłem, dużo mnie nauczyła. Co week organizuje ekipe do wspólnej gry, minimum 4 osoby, raz grałem w ekipie 12osobowej.
    Jakby ktoś chciał spróbować do polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Kamil, Mr.Inventor to konkretna gra, nie ma co jej obrażać porównując do jakiegoś eurobiznesu: http://www.niepoddawajsie.pl/eurobiznes-recenzja Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń